Archiwum Odkrywcy

Zamknij

Czekolada, która wylała się w Święto Trzech Króli

Andrzej Dereń Andrzej Dereń 23:05, 06.01.2026 Aktualizacja: 08:33, 07.01.2026
Skomentuj Czekolada, która wylała się w Święto Trzech Króli

Spis treści

Ta historia to opowieść o wiekowej, ilustrowanej książeczce dla dzieci, pięknym zamku nad szwajcarskim jeziorem oraz dobrej i pięknej hrabinie Helene, która była miłością urodzonego na ziemi prudnickiej utalentowanego arystokraty.

Ferdinand von Harrach miał smutne dzieciństwo. Urodził się 27 lutego 1832 r. w Pałacu Rozkochów w ówczesnym powiecie prudnickim. W rozkochowskiej księdze parafialnej zapisano, że jego chrzestnymi byli król pruski Fryderyk Wilhelm III Hohenzollern i jego żona księżna legnicka Augusta von Harrach. Matka Ferdinanda, Maria Theresie von Harrach, ze znakomitego, czeskiego rodu Sedlnitzky von Choltitz, zmarła zaledwie dwa lata po jego narodzinach. Ojciec, Karl Philipp, wzięty agronom, po tej tragedii wyjechał do Anglii, zostawiając maleńkiego syna u siostry zmarłej żony – Karoline von Oppersdorff na zamku w Głogówku.

Miał być ziemianinem, został artystą

Po powrocie do kraju, Karl Philipp ponownie ożenił się, a młody Ferdinand wychowywał się z rodzeństwem z drugiego małżeństwa ojca. W latach 1847-1851 uczył się w Gimnazjum Marii Magdaleny we Wrocławiu (obecnie w miejscu szkoły znajduje się budynek Centrum Biznesu Magdalena). Młodzieniec chciał kształcić się w kierunkach artystycznych, jednak ojciec wskazał go jako następcę majątku ziemskiego. Studiował więc nauki przyrodnicze, prawo i rolnictwo, jednak każdą wolną chwilę przeznaczał na malowanie i rysowanie. W 1856 i 1857 odbył służbę wojskową w jednostce kirasjerów we Wrocławiu. Dopiero zapoznanie się z jego twórczością przez Stanislausa von Klackreuth, profesora Akademii Sztuki Pięknych w Düsseldorfie, otworzyło mu drogę do kształcenia artystycznego. Ferdinand szybko dowiódł swojego talentu, stając się uznanym artystą. Tu zostawmy na boku kolejne kroki w jego artystycznej karierze, skupiając się na wybrance jego serca. W 1868 r. podczas wędrówki w Alpach szwajcarskich poznał urodziwą hrabiankę Helene Pourtalès. Kobieta urodziła się w Konstantynopolu, gdzie jej ojciec, Albert, pełnił służbę dyplomatyczną. Dorastała w Berlinie, Wenecji i na Zamku Oberhofen nad jeziorem Thun w Szwajcarii. To właśnie tam, w letniej rezydencji rodziny Pourtalés, Ferdinand i Helene wzięli ślub. Zamek istnieje do dziś i pod każdym względem spełnia wyobrażenie o fantastycznej, wiekowej rezydencji w szwajcarskich górach nad jeziorem.

Wraz ze śmiercią chrzestnej - Augusty von Harrach (zm. 1873), Ferdinand mógł sobie pozwolić na zakup majątku Podgórki (Tiefhartmannsdorf) koło dolnośląskiej Świerzawy, gdzie osiadł. Małżeństwo Harrachów miało ośmioro dzieci, z czego połowa dożyła dorosłości. Świadectwem rodzinnej idylli jest okazały obraz (230 x 180 cm), po części autoportret, z wizerunkiem artysty, jego żony oraz dzieci. Dzieło dobitnie wskazuje bliskie i czułe relacje rodziców i dzieci. Malującemu obraz ojcu nie przeszkadza, że jedna z córek wtula się w niego podczas pracy. Scena zawiera wątek polowań, którym bez reszty oddawał się Ferdinand, syn trzyma broń myśliwską, torbę i uwiązanie do niej martwe ptaki, obok leży pies myśliwski.

Uszanowali wiekową umowę darowizny

Po śmierci matki Helene odziedziczyła Zamek Oberhofen. Dopiero po wojnie światowej, wskutek kryzysu finansowego, sprzedała majątek, a w 1919 r. przekazała miejscowej gminie budynek niewielkiego szpitala pod warunkiem, że „ani hotele, ani zajazdy, ani hałaśliwe czy śmierdzące przedsiębiorstwa jakiegokolwiek rodzaju nie mogą być budowane ani prowadzone na terenie szpitala”. Nazwa „szpital”, choć faktycznie wskazuje funkcję budynku, to wyglądem w niczym go nie przypomina. To budynek o charakterze willowym ze stylową wieżą i wielką werandą, położony nad brzegiem jeziora. W 2020 r., miejscowa gmina, decydując się na sprzedaż nieruchomości, pochyliła się nad starym dokumentem przekazania nieruchomości, respektując liczący ponad sto lat warunek donatorki, o którym wspominamy wcześniej! W Polsce przeoranej wojnami, różnymi ustrojami i zmienną przynależnością państwową regionów, taki szacunek do prawa cywilnego ustanowionego wieki temu, byłby czymś niezwykłym.

Ostatnie lata życia, po śmierci męża (1915), spędziła w dolnośląskiej Krośnicy (Kraschnitz), gdzie do dziś stoi pałac z parkiem. Zmarła w wieku 91 lat. Gdzie została pochowana, tego nie wiemy. Prawdopodobnie u boku swojego męża w rodzinnym grobowcu w Rękowie niedaleko Wrocławia. Okazała, kamienna budowla z herbem Harrachów, zaprojektowana przez Carla Lüdecke, zaadaptowana na cele kaplicy cmentarnej, stoi do dziś.

Narysowała dziecięce przyjęcie

Śladem pięknego życia Helene jest niewielkie wydawnictwo, pośrednio świadczące o jej talencie artystycznym. Wykonała ona 11 rysunków do wydanej w Lipsku dziecięcej książeczki z wierszami Rudolfa Alexandra Schrödera pt.: „Schokolade am Treikönigstag” (Czekolada na dzień Trzech Króli). Wydawnictwo jest krótką opowieścią o przyjęciu urodzinowym dla dzieci w Epifanię, którego nieoczekiwanym wydarzeniem było wylanie czekolady na stół. Prawdopodobnie to jedyne wydawnictwo współautorstwa Helene von Harrach. W artystyczne ślady ojca – i po części matki - poszedł jeden z ich synów – Hans Albrecht, który został rzeźbiarzem.

Architekt Wolfgang R. Hauzenberger, badając historię byłego szpitala w Oberchofen napisał, że hrabina była „drobną, wyjątkowo ładną i bardzo lubianą” osobą. Pamięć o Helene jest trwała w szwajcarskiej miejscowości. Jej portret wisi w zamku, gdzie urządzono muzeum. Do jej postaci nawiązują organizowane tam wydarzenia, na przykład Dzień Heleny, podczas którego osoby o tym imieniu miały bezpłatny wstęp do muzeum.

I tak historia, która zaczęła się w Pałacu Rozkochów, zawiodła nas aż do Szwajcarii. W Święto Trzech Króli oczywiście!

Jak się będzie zmieniać sytuacja społeczno-gospodarcza powiatu prudnickiego w 2026 roku?

Ankieta zakończona, dziękujemy za oddane głosy. Wyniki głosowania są widoczne poniżej:
Zdecydowanie się poprawi 13%
Nieznacznie się poprawi 7%
Pozostanie bez zmian 13%
Nieznacznie się pogorszy 25%
Zdecydowanie się pogorszy 43%
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%