Piotr Bębenek z Krakowa ukończył dziś (15 maja) przejście Głównego Szlaku w Prudniku.
W nogach około 450 km, zmęczenie, ale i radość, że trasę udało się przejść od 1 do 15 maja, w zdrowiu. Przejście opisuje krótko: było pięknie, choć odcinek między Paczkowem a Głuchołazami po prostu trzeba było przejść. Wśród pasm górskich szczególnie ciepło wspomina Góry Sowie z pięknymi widokami i stosunkowo łagodnymi podejściami. Pan Piotr to doświadczony wędrowiec – za sobą ma najważniejsze, polskie szlaki, tym Główny Szlak Beskidzki, czy Główny Szlak Świętokrzyski. W drodze widział dwa wilki, ale jak się okazało, i co nie powinno być niespodzianką, nie były nim zbytnio zainteresowane. Do beczki miodu łyżka dziegciu – noclegi w schroniskach górskich pozostawiają wiele do życzenia. Nie tyle chodzi o jakość usług, te są poprawne, co rezerwacje, wysokie ceny, a w jednym wypadku naciągnięcie na najdroższy pokój, bo wszystko miało być już zajęte (ponad 200 zł za przespanie się!), a tymczasem okazało się, że schronisko było niemal puste, łącznie ze standardowymi pokojami.
Te problemy nie przesłaniają jednak ogólnych wrażeń z wyprawy, a te były jak najlepsze.
Małopolanin otrzymał w redakcji opieczętowany certyfikat przejścia szlaku, miniprzewodnik oraz nabył kubek Zdobywcy GSS. Gratulujemy!
Grzegorz20:56, 15.05.2026
Brawo!
Edek z Łąki10:30, 16.05.2026
Gratulacje dla Pana.
Piotr 23:28, 18.05.2026
Dziękuję bardzo ! 🙂pozdrawiam
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz