Trwają prace nad powołaniem do życia nowego rezerwatu przyrody w powiecie prudnickim. Wniosek o jego utworzenie powstał pięć lat temu w redakcji Tygodnika Prudnickiego.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
- Jestem bardzo entuzjastycznie nastawiony do pomysłu utworzenia w tym miejscu rezerwatu – pisze regionalny dyrektor ochrony środowiska w Opolu Krzysztof Kręciproch.
Będziemy wnioskować o utworzenie rezerwatu przyrody koło Racławic Śląskich – tak w lutym 2021 roku napisaliśmy na łamach gazety. W ślad za tym poszedł wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Opolu z mapą, fotografiami i kilkustronicowym uzasadnieniem. Pomysł, wizja w terenie i dokumentacja to praca autora tego tekstu.
Dlaczego rezerwat w tamtym miejscu? To był efekt wizyty na granicy państwa w okolicy Racławic Śląskich. Po zejściu do doliny rzeki Prudnik pojawiły się znaki czeskiego rezerwatu przyrody „Dżungle (pol. Dżungla), który przylega bezpośrednio do granicy. Okazało się, że teren po polskiej stronie ma dokładnie ten sam charakter, co po stronie czeskiej, stąd wniosek, że oba obszary są pod względem przyrodniczym identyczne. Z tą różnicą, że Czesi objęli go ochroną rezerwatową, a Polacy nie.
- Dawniej przez rezerwat przepływał Pavlovicky potok, który po polskiej stronie granicy, w jej górnym biegu, nazwany jest potokiem Lubrzanka. Potem, zapewne ręką ludzką, zmieniono nieco przebieg potoku, który teraz omija mokradła i „na skróty” wpada do nieodległej rzeki Prudnik. Co ciekawe przez tę zmianę mokradła nie wyschły, ponieważ zasilane są wodą z kilku wysięków znajdujących się u stóp stromej skarpy przy racławickich polach uprawnych – pisałem w 2021 r.
Czesi założyli rezerwat w 2003 r., chroniąc zabagniony las łęgowy z bogatą fauną. Znajdziemy tu stanowiska traszki, rzekotki drzewnej, żaby zielonej, żaby trawnej, żaby jeziorowej, kumaka górskiego, ropuchy szarej, ropuchy zielonej. Bytuje tu również zaskroniec zwyczajny. Z ptaków występuje tu kilka gatunków dzięciołów oraz żuraw zwyczajny.

- Czy (…) po polskiej stronie granicy nie powinien powstać rezerwat przyrody analogiczny do czeskiego? – wracamy do artykułu sprzed pięciu lat. - To nie tylko kwestia adekwatności działań, ale też konieczność ochrony tego samego ekosystemu, dla którego granica państwa nie jest żadną barierą. Na wielu odcinkach polsko-czeskiej granicy rezerwaty polskie przylegają do czeskich. To oczekiwane rozwiązanie dla przyrodników z obu krajów, dążących do tego, by działalność sąsiada nie zaburzyła tego, co chronione po ich stronie. Miłośników gospodarczego wykorzystania terenu można od razu uspokoić, teren koło Racławic wybitnie do niczego się nie nadaje. Okolica jest odludna i nie przebiegają tu żadne drogi. Szacunkowy obszar, który mógłby być chroniony po polskiej stronie to ok. 2-
Podnieśliśmy również argument, że po polskiej stronie granicy znajduje się kilka wysięków, z których woda zasila obszar chroniony również na terenie Rep. Czeskiej. „Brak jego ochrony może skutkować przypadkowym zanieczyszczeniem obszaru cennego przyrodniczo na przykład wskutek działalności rolniczej”. To ważny argument.
- Obecnie badamy możliwość utworzenia w tym miejscu rezerwatu – to już aktualna informacja udzielona naszej redakcji przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Opolu Krzysztofa Kręciprocha (szef RDOŚ). - Aktualnie, po zakończeniu postępowania przetargowego, wyłoniony został wykonawca – ekspert, którego zadaniem jest ocena wartości przyrodniczych tego obszaru i jego waloryzacja pod katem potencjału przyrodniczego dla utworzenia rezerwatu, w tym przygotowanie kompletnej dokumentacji. Potencjalnie, teren ten, stanowiłby kontynuację rezerwatu „Dżungle”, funkcjonującego po stronie czeskiej.
W tej chwili jesteśmy dopiero na początku drogi, jednak mam nadzieję, że zakończy się ona sukcesem. Osobiście jestem bardzo entuzjastycznie nastawiony do pomysłu utworzenia w tym miejscu rezerwatu, tym bardziej, że na Opolszczyźnie nie mamy jeszcze rezerwatu tego typu, o charakterze źródliskowym, a dodatkową wartością byłby wymiar współpracy międzynarodowej i pokazanie, że przyroda i jej ochrona nie ogranicza się do granic państwa.
Warto dodać, że wskazaliśmy niemal dokładnie ten sam obszar proponowany do objęcia ochroną, jaki został wskazany do ekspertyzy projektowanego rezerwatu, która ma być gotowa do 15 września. Są tam dwie działki – większa należy do Skarbu Państwa, w imieniu którego lokalnie działa samorząd Powiatu Prudnickiego i mniejsza – prawdopodobnie dawna droga lub pas graniczny – Gminy Głogówek.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz