W budynku naprzeciwko schroniska młodzieżowego na terenie byłych koszar w Prudniku rozpoczęło się porządkowanie i odgruzowanie obiektu.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
To budynek przy ul. Włoskiej, obok parkingu gminnego Schroniska Młodzieżowego „Dąbrówka”. Ceglany obiekt z otworami okiennymi zasłoniętymi dyktą nie robił dobrego wrażenia na turystach korzystających ze schroniska. To wkrótce się zmieni.
Budynek należy do grupy Wood o Fire Construction należącej do Adama Schirmeisena i Dawida Picha. To ta sama grupa, która zbudowała zakład w prudnickiej strefie przemysłowej, a która działa w branży budowlanej na rynku globalnym.

- Obecnie prowadzimy prace porządkowe na terenie budynku. Wewnątrz znajduje się sporo gruzu, który chcemy usunąć przed rozpoczęciem właściwego remontu – mówi naszej redakcji Dawid Pich. Główne prace poprzedzone zostały opracowaniem dokumentacji, w tym uzgodnieniami z konserwatorem zabytków. Nie bez znaczenia było skupienie się inwestora na tym, co najważniejsze - budowie zakładu przy ul. Przemysłowej. Właściciele chcą, by budynek przy ul. Włoskiej zachował swoje oryginalne cechy obiektu powojskowego, choć znajdą się tam elementy wykonane w technologii opalanego drewna, która jest wizytówką Wood of Fire. Na elewacji powinna znaleźć się tabliczka informacyjna z historią budynku.
[FOTORELACJANOWA]3213[/FOTORELACJANOWA]
W budynku znajdą się około 22. lokale mieszkalne o podwyższonym standardzie. Proces inwestycyjny rozłożony będzie na około 1,5 roku, z zastrzeżeniem stabilnej sytuacji rynkowej. Po zakończeniu inwestycji mieszkania będą „pod klucz”.
To nie jedyny budynek w byłych koszarach, gdzie w ostatnich miesiącach trwały lub nadal trwają prace remontowe. W dawnej izbie chorych przy ul. Dąbrowskiego znalazł swoje miejsce prywatny żłobek. Z kolei przy skrzyżowaniu ulic Włoskiej i Legnickiej realizowany jest remont jednego z najokazalszych budynków na terenie pokoszarowym.
Byłe, prudnickie koszary są jednym z lepiej zachowanych kompleksów powojskowych na terenie Śląska. Dzięki spójnej architekturze nieotynkowanych, ceglanych budynków, do dziś bez trudno można wskazać granice terenów żołnierskich. Koszary zbudowane zostały w latach 1901 – 1903 na potrzeby 57 Pułku Artylerii Polowej. Budowę sfinansowało miasto, które w ten sposób wywalczyło pozostawienie jednostki wojskowej w Prudniku.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
prudniczanin10:50, 16.02.2026
Tylko więcej takich inwestorów! Byłoby dobrze, żeby ostatnie budynki w koszarach, które nie są użytkowanie, zostały zwolnione przez dotychczasowych właścicieli. Nic z nimi nie robią, a budynki niszczeją.
Halina21:01, 24.03.2026
Ciekawe, co będzie z Artechem, firma się powoli kurczy.
z klasy rodacy22:23, 26.03.2026
Powodzenia chłopaki! Dacie radę!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz