W gminie Prudnik gościli członkowie sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. działań przeciwpowodziowych i usuwania skutków powodzi z roku 2024. Wśród poruszanych tematów pojawiły się sprawy ważne dla lokalnych podmiotów gospodarczych.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/ftVMx1LTT9k"}
To była jedyna sesja komisji w województwie opolskim.
- Cieszymy się, że nie jesteśmy pomijani, wiemy że są miasta, które mają pierwszeństwo, jeśli chodzi o skalę zniszczeń, niemniej w Prudniku te zniszczenia również były duże – mówi burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak. – 270 mln zł to są potężne środki, wszystkich pieniędzy Prudnik nie otrzymał, ale mam nadzieję, że po wyciągnięciu wniosków przez komisję te środki zaczną do nas trafiać na inne zadania, na których realizację czekamy.
Wśród już trwających inwestycji popowodziowych, na które znalazły się środku państwa, to między innymi odbudowa hali „Obuwnik” z rozbudową na ośrodek szkoleń olimpijskich, odnowa basenu przy ul. Zwycięstwa, czy budowa budynku szatniowo-gospodarczego przy stadionie na ul. Kolejowej. Na bieżąco Wody Polskie usuwają zniszczenia i odbudowują infrastrukturę nadrzeczną. Realizowany jest remont ze wzmocnieniem zapory w Jarnołtówku. W przygotowaniu jest przebudowa wałów na terenie Prudnika. Trwają prace dokumentacyjne dotyczące budowy zbiorników Ścinawa – Piorunkowice i Racławice Śląskie oraz analiza koncepcji powstania średnich i małych zbiorników retencyjnych na dopływach Złotego Potoku i rzeki Prudnik. To jednak tylko część działań przeciwpowodziowych, bo samorząd naciska na finansowanie działań istotnie wpływających na lokalną gospodarkę.
::photoreport{"type":"see-button","item":"3542"}
Burmistrz w rozmowie z posłami przedstawił temat zniszczeń w hali dzierżawionej przez Gminę firmie Henniges. Sygnalizowana była sprawa, podnoszona również przez obecnego na miejscu prezesa spółdzielni „Pionier” Arkadiusza Michalczyka, przenosin zakładu z ul. Batorego na ul. Przemysłową, gdzie już funkcjonuje część firmy i jest nowa działka pod rozbudowę. Okazuje się, że są problemy z pozyskaniem na ten cel środków państwa (PFRON). Prudnik boryka się z dotąd nierozwiązanymi tematami odbudowy kładek i mostów. Przykładem jest przeprawa na przedłużeniu ul. Łuczniczej, którą Gmina chciałaby odbudować, ale już w formie mostu drogowego, co przy okazji rozwiązałoby problem komunikacji (i bezpieczeństwa) między wschodnią i zachodnią częścią miasta. Nadal w zawieszeniu jest wykup kamienic przez Wody Polskie z rekompensatą na rzecz Gminy (ul. Kochanowskiego w Prudniku).
Zdaniem posła Tomasza Kostusia, członka komisji, tempo odbudowy po ostatniej powodzi jest jednak znacznie szybsze, niż było to po „wielkiej wodzie” w 1997 r. Z kolei poseł Witold Zembaczyński podkreśla, że inwestycje popowodziowe polegają nie tylko na odbudowie, ale także stworzeniu nowych funkcjonalności, czego przykładem jest hala przy ul. Łuczniczej.
Wiceprezes Wód Polski Marcin Jarzyński powiedział, że do końca czerwca Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wykona modelowanie hydrologiczne kanału ulgi Złotego Potoku dla Prudnika. Inwestycja miałaby w przyszłości uchronić śródmieście przed powodzią.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz