W październiku 2024 r. w Pałacu Rozkochów swoje prace zaprezentował Arkadiusz Foltyński (FolteC), artysta street artu z Lublina. Dwa miesiące później twórca namalował dzieło na ścianie redakcji Tygodnika Prudnickiego. Od maja jego kilkadziesiąt prac ponownie można oglądać w Rozkochowie na wystawie "Myśli nieszablonowe".
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Artysta wrócił w nasze okolice z nowym dorobkiem. Dziś na jego koncie jest ponad pół tysiąca prac wykonanych techniką graffiti szablonowego, szereg wystaw i publicznych prezentacji. Jego prace można oglądać między innymi w muzeum gen. Maczka w Bredzie (Holandia), w muzeum H. R. Gigera w Gruyeres (Szwajcarii), w Muzeum Kinematografii w Łodzi, czy w Muzeum Historii Polski w Warszawie. Pojawiły się na ścianach i chodnikach Starego Miasta w Lublinie oraz na wewnętrznych ścianach Pałacu Rozkochów (artystyczne wizerunki trzech właścicieli budowli oraz Żyda Heymana Schücka). Foltyński wykonał tam także graffiti z maksymami delfickimi. W grudniu mural Foltyńskiego ze sceną z „Małego Księcia” wypełnił wnękę po starym wejściu do budynku, gdzie obecnie mieści się redakcja „Tygodnika Prudnickiego”. W lecie mural obrasta winobluszczem, tworząc „żywą bramę” między codziennością miasta, a magią literatury. To jedyna praca Foltyńskiego w powiecie prudnickim.
Czym są prace pochodzącego z Rudy Śląskiej (rocznik 1972) lublinianina? To przede wszystkim niewielkich rozmiarów graffiti szablonowe łączące zwykle kilkubarwny rysunek z krótkim tekstem, często cytatem. Prace noszą przesłanie, są odwołaniem do sztuki, literatury, filmu, muzyki, postaci historycznych, polityków i wydarzeń. Foltyński nazywa je „ręcznymi memami”. By je czytać trzeba posiadać co najmniej wiedzę popularną, mieć obeznanie w kulturze powszechnej ostatnich kilkudzięsięciu lat i śledzić najważniejsze wydarzenia na świecie i w Polsce. Artysta ma więc wobec odbiorcy pewne wymagania. Warto się sprawdzić, odwiedzając Pałac Rozkochów, gdzie wystawa około 50. prac artysty jest dostępna bezpłatnie przez co najmniej kilka następnych tygodni (w weekendy). Ich nietuzinkowa aranżacja to wspólny pomysł artysty i Piotra Kulczyka z Fundacji Pałacu Rozkochów. Graffiti wykonane zostało na przeźroczystym materiale w ramkach. Powieszone na ścianach o różnej fakturze (w pałacu są one w stanie przedremontowym, a więc częściowo zniszczonym), oddają ducha oryginalnego street artu tworzonego na murach bez przygotowanego, czystego podkładu. Wrażenie jest doskonałe.
[FOTORELACJANOWA]3386[/FOTORELACJANOWA]
- Dużo humoru, dużo krytyki odnoszącej się do tego, co nas dotyka na co dzień, jeżeli chodzi o politykę, ale również literaturę, czy film. To bardzo ciekawe, bo w bardzo sprytny, zastanawiający i dający do myślenia sposób jest to pokazane – komentuje wystawę właściciel pałacu Grzegorz Wnęk. - To bardzo dobra i kontaktowa forma przedstawiania sztuki, emocji i wyrażania siebie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Wernisaż wystawy w pałacu – kuratorem a jednocześnie prowadzącym był wspomniany Piotr Kulczyk – odbył się 3 maja. Publiczność pytała artystę między innymi o jego poglądy polityczne. Foltyński podkreślał swoja apolityczność, co też widać po jego pracach z 2024 i 2026 r., gdzie za cel bierze sobie polityków z różnych opcji, również spoza Polski (na przykład Donalda Trumpa). W spotkaniu wzięli udział m.in. członkowie Klubu Przyjaciół Pałacu Rozkochów, radny Rady Powiatu w Prudniku Dariusz Kolbek oraz były radny Rady Miejskiej w Prudniku Zygmunt Bochenek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz