Mimo zrealizowanych prac ratunkowych i remontowych Gmina Głogówek chce docelowo sprzedać zamek na terenie miasta. Samorząd nauczony doświadczeniem poprzednich lat, chce jednak by nowy właściciel okazał się godny dziedzictwa książąt piastowskich i Oppersdorffów.
O głogóweckim zamku stało się głośno, gdy burmistrz Piotr Bujak złożył ofertę sprzedaży budowli Elonowi Muskowi, który szukał nowej siedziby dla swojej firmy w Europie. Choć szanse by tak się stało były niewielkie, to samorządowi udało się wypromować temat zamku na skalę co najmniej ogólnopolską.
Początki głogóweckiej rezydencji sięgają średniowiecza, kiedy to zbudowano potężną wieżę mieszkalną, jedną z siedzib piastowskich książąt opolskich. Jej relikty odkryto podczas badań archeologicznych na dziedzińcu obecnego zamku oraz częściowo w jego piwnicach (podobna wieża znajdowała się w Koźlu). Z czasem budowla zmieniała swój charakter, tracąc cechy obronne, a zyskując wygląd budowli reprezentacyjnej z elementami renesansu i baroku. W XVIII w. był to już największy zamek ziemi prudnickiej z dwoma dziedzińcami – zamkiem górnym i dolnym oraz towarzyszącym mu ogrodem i parkiem. Twórcą rezydencji jaką dziś znamy był ród Oppersdorffów, dla którego Głogówek był ich główną siedzibą. Przez kilkadziesiąt lat po II wojnie światowej budowla była coraz bardziej zaniedbywana, choć jeszcze latach 2000. funkcjonowało tam muzeum. Od 2005 roku zamek był w prywatnych rękach, ale właściciel nie podejmował skutecznych działań naprawczych. Samorząd po odzyskaniu zamku – nie była to prosta droga – zrealizował, korzystając ze środków zewnętrznych, kilka działań remontowych, jednak to kropla w morzu potrzeb. W sierpniu 2025 roku wartość zamku określono tylko na około 13 milionów złotych, co też świadczy o ogromie dewastacji i koniecznych kosztach jego odnowy, które kilka lat temu oceniano na około 100 mln zł.
- Od połowy 2025 roku prowadzone były rozmowy z podmiotem zainteresowanym inwestycją w obiekt – przekazuje w mediach społecznościowych burmistrz Piotr Bujak. To firma grupy kapitałowej Sunex z Raciborza, zajmująca się produkcją urządzeń związanych z energią odnawialną. – Pierwsze formalne zainteresowanie zakupem zamku wpłynęło w październiku 2025 roku i dotyczyło zakupu zamku wraz z fragmentem parku. Inwestor deklarował przeznaczenie obiektu między innymi na cele hotelowe, turystyczne i szkoleniowe. Przedstawiona oferta zakładała cenę niższą od wartości wskazanej w operacie szacunkowym, jednocześnie obejmując deklarację poniesienia określonych nakładów inwestycyjnych związanych z przyszłym zagospodarowaniem obiektu. Ze względu na charakter prowadzonych rozmów oraz dobro procesu nie mogę obecnie ujawniać szczegółów tych propozycji. Mogę jednak zapewnić, że były one przedmiotem szczegółowych analiz i wielomiesięcznych rozmów - kontynuuje burmistrz Bujak.
Samorządowiec zwraca uwagę na temat parku, który od czasów powojennych jest w całości dostępny dla mieszkańców, stąd wydzielenie jego części na rzecz nowego właściciela zamku, mogłoby budzić społeczny sprzeciw.
W kwietniu tego roku temat był omawiany na forum Rady Miejskiej.
Piotr Bujak: - Zarówno moja ocena, jak i stanowisko rady były zgodne. Uznaliśmy, że przedstawione warunki nie dają wystarczających podstaw do pozytywnej rekomendacji. Wspólnie wskazaliśmy, że kluczowe znaczenie mają przyszłe nakłady inwestycyjne, tempo realizacji prac, ochrona wartości zabytkowych obiektu oraz właściwe zabezpieczenie interesu publicznego. Zadeklarowaliśmy też gotowość do dalszych rozmów. Nie została podjęta żadna decyzja o sprzedaży zamku. Co równie istotne, nie przesądzamy również, że do takiej sprzedaży w krótkiej perspektywie w ogóle dojdzie.
Tymczasem do głogóweckiego magistratu zgłosił się kolejny podmiot zainteresowany zamkiem, ale status kontaktów burmistrz określił jako „bardzo wstępne rozmowy”. Na razie więc sprawa sprzedaży zamku pozbawiona jest konkretnych decyzji. Burmistrz obiecuje, że będzie przekazywał mieszkańcom kolejne wiadomości w tej sprawie.
Atutem zamku w Głogówku jest jego historia z „medialnymi” smaczkami, takimi jak pobyt polskiego króla Jana Kazimierza Wazy, czy niemieckiego kompozytora Ludwiga van Beethovena. Budowla wyróżnia się okazała architekturą i zachowaną bogatą polichromią (kaplica, dawna biblioteka). Ograniczeniem zamku jest jego położenie w ścisłym centrum miasta, zamknięte ulicą Zamkową, zabudowaniami klasztornymi i zabytkowym parkiem.
Gminy powiat prudnickiego nie mają szczęścia do losów znajdujących się na ich terenie zamków i pałaców, co jest o tyle smutne, że w Polsce co rusz słyszy się o odnowie kolejnych rezydencji, które przynoszą nie tylko chlubę lokalnym społecznościom, ale też podatki samorządom i zatrudnienie. Zamek w Chrzelicach zamienił się w kompletną ruinę. Zamek w Łące Prudnickiej systematycznie zawala się, począwszy od skrzydła znajdującego od strony dawnego folwarku, gdzie po wyprowadzce obór z krowami zaistniała szansa na sąsiedztwo na razie tylko teoretycznie sprzyjające potencjalnemu inwestorowi, chcącemu realizować tam funkcje turystyczne. Nic z tego, bo nowy właściciel terenu dawnego folwarku chce tam budować fermę drobiu. Pałacyk w Kazimierzu pozostaje pusty, choć tam Gmina Głogówek zabezpieczyła budowlę tymczasowym dachem. Dworek w Piorunkowicach również powoli się wali. Coraz większe zaniepokojenie budzi stan zamku w Białej, którego części rozkradane są przez złomiarzy (ubytki blachy na wieży), a braki w dachówkach sprawiają, że woda opadowa niszczy stropy kondygnacji. W ruinę zamienia się niewielki dworek w Wierzbcu. Jedynym pozytywnym przykładem prac naprawczych dla tego typu obiektów w ostatnich dekadach było uratowanie budynku bramnego oraz renesansowego muru dawnego dworu Kotulińskich i Blüchera w Trzebinie (inwestycja Gminy Lubrza). W Prudniku odnowiono budowle willowe - obecną siedzibę Prudnickiego Ośrodka Kultury (Gmina Prudnik) oraz biuro Stadniny Koni Prudnik w Lipach ("pałacyk" Fipperów), ale nie są to obiekty zamkowe lub pałacowe.
Tymczasem w sąsiedztwie powiatu prudnickiego zabytkowe rezydencje powstają z niebytu. Spalony pod koniec wojny pałac w Dobrej, z całkowicie zawalonym wnętrzem, został już odbudowany. W Rozkochowie prywatny właściciel pałacu Seherr-Thossów, pięć lat po zakupie, pozyskał blisko 5 mln zł dofinansowania na pierwszy etap odnowy. Zrujnowany zamek w Korfantowie jeszcze w czasach PRL-u został odbudowany i dziś mieści się tam Opolskie Centrum Rehabilitacji. Zaniedbany pałac w Jarnołtówku razem z sąsiednią, barokową oficyną, został odnowiony przez prywatnego właściciela. Niewielka, czeska Gmina Jindřichov podjęła się heroicznego trudu odnowy i adaptacji na cele turystyczne czteroskrzydłowego pałacu Bartensteinów (pierwsze prace remontowe już trwają). Z kolei w Slezskich Pavlovicach koło Dytmarowa prywatny właściciel odnawia tamtejszy pałacyk i już dziś można się cieszyć pięknymi elewacjami zewnętrznymi zrekonstruowanymi według barokowych wzorców.
Co może być przyczyną tak dużych rozbieżności między losami budowli w powiecie prudnickim, a tymi, które są u sąsiadów? To na pewno indywidualne sytuacje, jak na przykład niespodziewana śmierć jednego z prezesów fundacji, która postawiła sobie za cel nowoczesną odnowę ruin zamku w Chrzelicach. To też brak promocji tych obiektów, choćby w pośredniej formie (w większości to własność prywatna). Przykład Głogówka i Elona Muska wskazuje, że to właśnie szum medialny dał podstawę do zainteresowania kupnem budowli. O pałacu w Kopicach intensywnie pisano i mówiono przez lata, aż w końcu znalazł się rzetelny właściciel, który rozpoczął jego odbudowę. Można zwalać winę na słabą atrakcyjność inwestycyjną gmin powiatu prudnickiego, ale argument ten łatwo zbić podanymi wcześniej przykładami budowli położonych w odległości czasem zaledwie kilku kilometrów od prudnickich granic.
0 0
Ludzie w Polsce budują jakieś nowe zamki, a tu takie piękne budowle czekają na odnowienie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz