Na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach rozstrzygnięto konkurs studencki na najlepszą koncepcję projektową byłej Łaźni Miejskiej w Prudniku. (9 lutego)
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W październiku ubiegłego roku studenci odwiedzili Prudnik, gdzie razem z dyrektorem Muzeum Ziemi Prudnickiej Marcinem Husakiem zwiedzili nie tylko łaźnię przy ul. Parkowej, ale również poznali całokształt dziedzictwa tekstylnego miasta. Wybór Prudnika do realizacji projektu był zasługą pracownika naukowego politechniki, a jednocześnie mieszkanki miasta, dr Elżbiety Rdzawskiej – Augustin, która namówiła do współpracy władze miasta. Zadaniem studentów było opracowanie koncepcji projektowych dla zabytkowego budynku byłej Łaźni Miejskiej. Dodatkowo Gmina Prudnik wspólnie z gliwicką politechniką zorganizowały konkurs na najlepsze prace studenckie.
Druga z grup studenckich pojechała do nieodległego Pałacu Rozkochów, gdzie również przygotowywano się do opracowania koncepcji ale dla tamtego zabytku. Do tego tematu wrócimy w odrębnym materiale.
Pierwsze miejsce w konkursie przypadło pracy Emilii Słowik i Oldze Rospondek, które przygotowały zadanie pod opieką naukową prof. Magdaleny Żmudzińskiej – Nowak, kierownik Katedry Teorii, Projektowania i Historii Architektury Wydziału Architektury PŚ.
[FOTORELACJANOWA]3202[/FOTORELACJANOWA]
- Przestrzeń dawnej łaźni miejskiej w Prudniku przechodzi przemianę, w której funkcja higieniczna ustępuje miejsca duchowej. Niecka basenowa, niegdyś służąca obmywaniu ciał, staje się sercem teatru – miejscem rytuału katharsis. Widzowie zgromadzeni wokół okrągłej sceny na dnie basenu nie zanurzają się już w wodzie, lecz w dramacie, doznając oczyszczenia umysłu z codzienności – piszą autorki koncepcji. Według nich teatr w byłej łaźni nie ma być jednak miejscem spotkań wyłącznie miłośników tej formy sztuki, ale punktem łączącym środowiska dosłownie otaczające łaźnię - uczniów nieodległych szkół, podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy, czy osadzonych w areszcie (element resocjalizacji). Zabytkowa łaźnia nie ulega w tej koncepcji większym zmianom, a jedynie uwydatnieniu oryginalnych detali elewacji i wnętrz. Na zapleczu łaźni, od strony dworca autobusowego, studentki zaplanowały lokal gastronomiczny „Bistro teatralne”, który ma być elementem komercyjnym, pozwalający „zarobić” obiektowi na siebie.
Inne koncepcje studenckie były równie ciekawe. Część ponownie nawiązywała do funkcji wodnych (np. Termy Prudnickie), rekreacyjnych, czy utworzenia lokalu z nietuzinkową przestrzenią dawnej niecki basenowej, jako „łaźnio-tkalni”. Studenci przykładali dużą wagę do otoczenia budynku. W jednej z koncepcji zwracała uwaga bogata oprawa ogrodowa od strony parku. W innej wspaniale prezentowała się przeszkolona oranżeria od strony dworca autobusowego.
Główną nagrodą konkursu było 2,5 tys. zł. Wyróżnienia wręczył w Gliwicach wiceburmistrz Prudnika Wiesław Kopterski.
- Cieszę się, że to właśnie nasz, prudnicki obiekt, stał się celem projektu – mówił do studentów wiceburmistrz. – Każdy z projektów był bardzo ciekawy, każdy zasługuje na uznanie i dziękuję, że pochyliliście się nad tym problemem. Obiekt w tej chwili jest nieczynny, więc jeśli udałoby się zrealizować którykolwiek z projektów, byłby to dla nas bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Będziemy szukać źródła finansowania, które umożliwi nam realizację tego projektu.
- Mój faworyt być może był inny, ale w toku dyskusji w komisji konkursowej, udało mi się na obiekt łaźni spojrzeć nie z perspektywy zaszufladkowania do funkcji, którą pełnił do niedawna, ale spojrzeć na niego z zupełnie innej strony – mówi dyrektor muzeum. - Dzisiaj jako prudniczanin, chociażby laureatom pierwszej nagrody, mogę tylko i wyłącznie podziękować za to, że daliście możliwość prudniczanom spojrzeć na obiekt bardzo mocno osadzony w świadomości miasta, społeczności lokalnej, z zupełnie innej perspektywy, na którą najpewniej byśmy się nigdy nie odważyli.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W pracach jury pod kierunkiem wiceprezes katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich Katarzyny Furgalińskiej wzięli udział reprezentanci Prudnika: wiceburmistrz Wiesław Kopterski i dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej Marcin Husak. Wystawę z prudnickimi pracami można oglądać w holu Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Prace będzie można obejrzeć również w Prudniku. W przygotowaniu jest pokonkursowe wydawnictwo.
Krzychu09:05, 10.02.2026
Wszystko fajne, tylko gospodarzem obiektu musiałaby być na tyle *%#)!& osoba, żeby oferta obiektu przyciągała ludzi spoza miasta, bo sam Prudnik to za małe środowisko, żeby zapewnić utrzymanie. Pomysł na teatr niezwykły z racji miejsca. To byłoby niesamowite miejsce.
Arch. P.09:49, 10.02.2026
Z racji nowego basenu na osiedlu funkcja basenowa odpada. Rozważyłbym przeniesienie jakieś instytucji z mniej ciekawego obiektu nas terenie miasta do łaźni i adaptację niecki na okazjonalne wydarzenia. Funkcja teatralna dziewczyn jest bardzo ciekawa. Wtedy finansowo jakoś by się to spięło.
one10:15, 10.02.2026
teatr w Prudniku znowu cos dla starych dziadkow
Barek17:28, 10.02.2026
Nie wstydzić się własnego wieśniactwa, to jednak odwaga. *%#)!& ale odwaga.
Joanna02:42, 11.02.2026
Wystarczy wejść do Urzędu Miasta albo Starostwa i mamy teatr na miarę naszych czasów gdzie odgrywana jest nieustannie tragikomedia lub co gorsza tragifarsa.
Gienek z Komprachcic03:13, 11.02.2026
To się zawali na naszych oczach tak jak frotex i ta willa naprzeciw Optimy. Miasto zdycha. Można było w odpowiednim czasie filie wyższej uczelni zrobić,byli byśmy w innych realiach teraz. A tak tylko dogorywanie pozostało oraz smutek i nostalgia.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz