Obwodnica zachodnia, ścieżki rowerowe, przebudowa kluczowego skrzyżowania w mieście – to tematy, które burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak omawiał podczas czwartkowego spotkania w Ministerstwie Infrastruktury w Warszawie. (11 grudnia)
Spotkanie odbyło się w formacie regionalnym – wiceministra Stanisława Bukowca z samorządowcami z Opolskiego. Oto jakie podjęto tematy związane z Prudnikiem:
- Pojawił się temat, który jest istotny, jeśli chodzi o rozładowanie korków w Prudniku, czyli budowa obwodnicy zachodniej, od ronda w stronę Nysy i obwodnicy do drogi krajowej nr 40 w okolicach ulicy Opawskiej (w Łące Prudnickiej – przyp. red.) – mówił na gorąco po spotkaniu burmistrz. - Na tą chwilę ministerstwo nie ma środków, aby zacząć procesować ten temat, niemniej jest to czas, żeby zacząć mówić o kolejnej obwodnicy, która jest dla mieszkańców Prudnika bardzo istotna. Nie mówiąc o niej, nie apelując, że to jest dla nas ważne, na pewno nikt sam nie będzie chciał tego robić. Ta obwodnica jest również potrzebna Prudnikowi, jak i Głuchołazom, ponieważ ułatwi wszelkie tranzyty w stronę granicy i Głuchołaz.
- Omawialiśmy możliwość realizacji projektu przez Gminę Prudnik jako inwestora zastępczego – przy pełnym finansowaniu ze środków rządowych. Zadeklarowałem, że jesteśmy gotowi podjąć to zadanie. Dzięki temu inwestycja może zostać wykonana szybciej, sprawniej i taniej – deklaruje burmistrz.
W tym wypadku chodzi o wybudowanie odcinka ścieżki między Łąką Prudnicką, Wierzbcem, a Charbielinem. Pozwoliłoby to zamknąć cały ciąg pieszo-rowerowy między Prudnikiem a Głuchołazami. Prudnickiego włodarza poparł w tej sprawie obecny na spotkaniu wiceburmistrz Głuchołaz Roman Sambor.
Na razie nie ma planów na tę bardzo ważną dla mieszkańców gminy Prudnik inwestycję. Najpilniejsza wydaje się konieczność budowy krótkiego łącznika między zabudową Niemysłowic a starą drogą do Prudnika. Gmina kompleksowo pochodzi do tematu i monituje o cały, prudnicki odcinek „krajówki” aż do Piorunkowic. Warto dodać, że zarządca drogi – GDDKiA Oddział Opole – wybudował już fragment ścieżki pieszo-rowerowej przy tej szosie, tyle że od strony Nysy (między obwodnicą tego miasta a Wierzbięcicami).
- Mimo gotowej dokumentacji inwestycja również nie została dopuszczona do realizacji – tłumaczy burmistrz Zawiślak. - Sprawa jest w toku – będziemy ponownie rozmawiać z GDDKiA w Opolu, bo przebudowa jest konieczna zarówno dla bezpieczeństwa, jak i funkcjonalności ruchu.
Głupek wioskowy17:33, 12.12.2025
Tak myślałem, zabrakło rozmowy na temat infrastruktury kolejowej
Jan08:44, 13.12.2025
Burmistrz Prudnika bardzo słabo interesuje się tematyką kolei. Powinien brać przykład z Nysy, Opola, czy Kędzierzyna. Tam tematyka drogowa jest równoległa do kolejowej.
Gienek z Komprachcic11:57, 13.12.2025
Wy najpierw usuńcie te poparkowane graty na Kolejowej a potem myślcie o przebudowie krzyżówki, że o bublu pod wiaduktem na Nyskiej już nie wspomnę...
Maria19:02, 13.12.2025
Jak to wygląda ? Wszyscy na zdjęciu w zapiętych garniturach a jedna osoba ma nie zapięty jak by była na wiejskim weselu. To już nie pierwsza wpadka związana z kulturą osobistą.
Julianna23:48, 18.12.2025
Straszne rzeczy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz