Kultura

Zamknij

8 maja w Galerii Sztuki „No BA!” w Prudniku otwarta została wystawa grafik Marca Chagalla

. 14:23, 09.05.2026 Aktualizacja: 14:28, 09.05.2026
2 Wystawa Marca Chagalla w prudnickiej galerii "No Ba!"

Mieliśmy trzy lata temu w Prudniku, również w Galerii „No Ba!” wystawę poświęconą innemu wielkiemu twórcy „Pablo Picasso - Ludzka Komedia”. Udostępnienie grafik Pabla Picassa było ważnym wydarzeniem, to była prezentacja, która zainteresowała nie tylko wielu prudniczan, ale przyciągnęła do naszego miasta licznych gości. Nie inaczej jest z tą najnowszą propozycją prudnickiego muzeum.

Tym razem możemy podziwiać dzieła Marca Chagalla (1887–1985), na wystawie „Marc Chagall, drzeworyty i akwaforty". Wybitny artysta XX wieku pochodził z żydowskiego sztetla, ubogiej dzielnicy Witebska. Później trafił do paryskiej awangardy i największych galerii na całym świecie, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych malarzy. Obrazy małomiasteczkowego życia, utrwalone w pamięci artysty, wielokrotnie powracały w jego twórczości - zarówno w malarstwie, jak i w grafice czy witrażach.

Na prezentowanej w Prudniku wystawie znajduje się 21 prac graficznych: drzeworytów i akwafort powstałych w latach 1958–1981. Dzieła te, pełne ekspresji i ruchu, zostały wydane przez renomowane oficyny: Cramer (Genewa), Maeght (Paryż) oraz Les Bibliophiles de l’Union Française. Wystawa ze zbiorów „Epicentrum Art. Gallery” prezentowana będzie w Galerii Sztuki „No Ba!” Muzeum Ziemi Prudnickiej do 5 czerwca.

Na wernisażu licznych gości przywitał dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej Marcin Husak. W świat twórczości Marca Chagalla wprowadziła kurator wystawy Magdalena Kokocińska. Dyrektor muzeum wspomniał ową prowincjonalność, małomiasteczkowość, która współcześnie jest bardziej sferą umysłu niż geografii. O czym świadczy obecna wystawa.

Mówiąc o Chagallu Kokocińska zaczęła od tej proweniencji artysty: - Nawiązując do prowincjonalności, to prowincja w jego dorobku jest w zasadzie najważniejsza. Rodzinny Witebsk i tęsknota za nim później. Cały czas temat powraca w jego twórczości. Druga bardzo istotna rzecz, to fakt, że pochodzi z bardzo prostej, ubogiej chasydzkiej rodziny i folklor żydowski również jest bardzo ważny w jego twórczości. Chagall przez całe życie podróżuje, wymusza to na nim trudny okres, w którym przychodzi mu żyć, dlatego nazywany jest takim żydowskim wiecznym tułaczem. Mimo, że przebywa cały czas w środowisku awangardy, na początku petersburskiej, później paryskiej, czy nowojorskiej, nigdy nie należy do żadnej szkoły, do żadnego nurtu. Od samego początku wypracowuje swój własny, charakterystyczny styl, do którego w zasadzie nikt, nigdy nie próbował dorównać i nikt, nigdy go nie naśladował. Na pewno interesujące w Chagallu jest to, że on nigdy, w stu procentach nie opanował żadnego języka, nawet swojego rodzinnego rosyjskiego, jidysz, czy francuskiego, amerykańskiego. W zasadzie jedynym językiem, w którym w pełni był w stanie się wyrazić był język sztuki. Chagalla cechuje na pewno taka niepochamowana dziecięca fantazja, folklor żydowski, oniryzm, wspomnieniowość. Dzisiaj mają państwo niesamowitą okazję zobaczyć dwieście procent Chagalla w Chagallu, czyli jego rodzinny Witebsk, Paryż, lewitujące pary, folklor żydowski, który to wszystko splata w jedną spójną całość.

Z kolei przypominając wcześniejszą wystawę ze zbiorów „Epicentrum Art. Gallery”, czyli „Pablo Picasso - Ludzka Komedia”, Magdalena Kokocińska dodała: - Nawiązując do Picassa, warto wspomnieć, że byli przyjaciółmi. Była to przyjaźń bardzo trudna, bo przecież dwa słońca nad Lazurowym Wybrzeżem nie mogą świecić jednocześnie. Picasso mówił o Chagallu, że jest to król koloru i tylko Chagall wie tak naprawdę czym jest kolor. Natomiast Chagall był mniej łaskawy dla Picassa. Powiedział, że jest geniuszem, tylko szkoda, że nie umie malować.

Bo rzeczywiście to kolor znaczy u Chagalla najwięcej, zachwyca, budzi uczucia. Może mniej to jest widoczne w przypadku grafik, niż malarstwa, ale jednak. Zresztą, dla niektórych ten kolor jest zbyt prosty, kiczowaty, dziecinny (jeszcze w połączeniu z bajkowym ujęciem, tematyką), co ma być deprecjonujące. Ale dla większości, te właśnie cechy są zaletą, niezwykłą podróżą. Chagall był malarzem miłości, malował ludzi w bliskich relacjach, intymnych, czułych. Łączył to co zwyczajne z tym co magiczne, zacierając granice między duchowością a cielesnością, jawą a snem.

Możliwość obcowania z pracami tak uznanych twórców jest niezwykła. To nie tylko nobilitujące dla miasta, dla środowiska, ale bardzo inspirujące, szczególnie jeśli chodzi o ludzi młodych, także tych którzy rozpoczynają swoją twórczą drogę. Grafiki tej jakości zapewniają znacznie lepsze przeżycie niż obraz w smartfonie, czy na tablecie. To nieoceniona wartość tego wydarzenia.

Warto wspomnieć, że w najbliższy piątek 15 maja, w ramach Nocy Muzeów w Galerii „No Ba!” odbędą się warsztaty graficzne inspirowane  pełnym koloru i wyobraźni stylem Chagalla (w godz. 19.00-22.00).

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

JuzkaJuzka

0 0

Zalosni pajace .. i zo z obu stron !!!

00:22, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JuzkaJuzka

0 0

Zalosni pajace ...i to z obu stron - na scianach i przed nimi !!!

21:11, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%