Sport

Zamknij

Niezmotoryzowani turyści z Polski mają problem z dotarciem na stok narciarski w Zlatych Horach

Andrzej Dereń Andrzej Dereń 11:19, 03.02.2018

Mam prośbę, zróbmy coś, aby załatwić jakieś busy z Głuchołaz na stok w Zlatych Horach, bo my z Opola musimy z granicy zasuwać piechotą z ciężkimi nartami około 2 godziny - pisze do nas internauta. - Przecież to tragedia, bo u nas nie ma stoku. Nie wszyscy mają samochody, a na stopa nie chcą się zatrzymać. Pisałem już wszędzie i nic. Dzięki za zainteresowanie.

Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby umówienie się z obsługą czeskiego ośrodka Bohemaland (tam jest stok), który powinien dysponować własnym busem, na telefoniczne dowozy z Głuchołaz za opłatą i oczywiście przy określonej, minimalnej grupie chętnych osób. Dla nich to jest dowóz klientów, więc można tu liczyć na przychylność opartą na ekonomicznym uzasadnieniu. Ale to muszą sobie załatwić sami zainteresowani.

Inne rozwiązanie, to kontynuowane jazdy czeskim pociągiem z Głuchołaz do jednego z ośrodków narciarskich. "Vlak" zawiezie nas niemal wprost pod stok, tyle że nie koło Zlatych Hor, ale na przykład do Ramzovej. I tak pociąg z Głuchołaz o godz. 8.00, z przesiadką w Jeseniku, dowiezie nas do Ramzovej na godz. 9.25. Powrotne pociągi są m.in. o godz. 12.34 i 16.43.

A może Wy macie pomysł na rozwiązanie problemu opolskich sympatyków białego szaleństwa?


Zobacz: rozkład jazdy pociągów Šumperk - Jesenik - Głuchołazy - Krnov (ważny od 10.12.2017)

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

MaxiuMaxiu

0 0

Drodzy państwo narciarze, chyba nie liczycie, że z polskich podatków będzie wam finansowana komunikacja autobusowa na czeski stok. To Czesi powinno zadbać o to, żeby polscy narciarze do nich przyjeżdżali. Zresztą problem narciarzy, którzy nie potrafią w grupie znajomych załatwić sobie samochodu, to bardzo incydentalne przypadki.

13:35, 03.02.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JacekJacek

0 0

Do Zlatých Hor można dojechać z Głuchołaz pociągiem. Vlak wyrusza np. w najbliższą sobotę o godz. 8.00 a następnie po przesiadce w Mikulovicách (8.14) o godzinie 8.32 meldujemy się w Zlatých Horách. Ze stacji na stok już całkiem niedaleko. Z powrotem też nie będzie większego problemu. Podaję link do rozkładu jazdy czeskich pociągów: https://www.cd.cz/spojeni-a-jizdenka/spojeni-tam/4d2d9b94-738a-42dc-a46b-eac557d3f8aa

10:23, 05.02.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

HemicHemic

0 0

Ale z powrotem nie jest już tak różowo. Powiedzmy, że w niedzielę ze Zlatych Hor wyjeżdża o 11.57, a w Głuchołazach jest się dopiero o 13:59. Dwie godziny na tak krótkiej trasie, to sporo. Kolejny o 15.57 to samo, też przymusowy postój w Mikulovicach i 2 godziny w drodze. Trochę to nieefektywne, chyba, że ma się załatwioną podwózkę z powrotem.

17:28, 05.02.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JacekJacek

0 0

Zgadzam się, ale z drugiej strony zawsze pozostaje sporo czasu, aby skosztować czeskiej kuchni po kilkugodzinnym szusowaniu, a niedaleko Mikulovickiego dworca jest restauracja ;-)

07:23, 07.02.2018
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu terazprudnik.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%