Zostajemy tylko z twarogiem

14
(fot. Damian Wicher)

Taką informację uzyskaliśmy w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Prudniku

Prezes zakładu nie znalazła czasu dla „TP” na spotkanie. – Zapraszam do kontaktu telefonicznego po 25 maja – usłyszeliśmy za pierwszą próbą. Po tym terminie Grażyna Fitowska zakomunikowała, że póki co rozmawiać na temat działalności spółdzielni i ewentualnych zmian nie będzie. Zapewniła, że sama się odezwie, gdy będzie na to gotowa. Jednak nie doczekaliśmy się
telefonu.

Pierwotnie z nieoficjalnych informacji wynikało, że OSM przenosi produkcję z Prudnika do swojego drugiego zakładu w Łambinowicach w powiecie nyskim. Rzeczywistość okazuje się jeszcze bardziej ponura. Udało nam się wydobyć pieczołowicie strzeżoną przez Fitowską „tajemnicę”.

– Zostajemy tylko z twarogiem, przy czym nie będziemy już wozić naszych produktów do sklepów, z końcem miesiąca (czerwiec – red.) kończymy z dystrybucją lokalną. Tylko współpraca centralna z sieciami handlowymi i większymi hurtowniami – odpowiedział „zainteresowanemu sklepikarzowi” pracownik OSM.

Prudnickie jogurty, kefiry, masła, mleka czy śmietany niestety znikają ze sklepowych półek, zapewne bezpowrotnie. Przedsiębiorstwo budowało swoją markę od 1946 roku. Po 75 latach istnienia wypuszczać będzie na rynek jedynie twaróg, i to produkowany poza Prudnikiem. W głównej siedzibie mają zostać tylko biura.

14 KOMENTARZE

  1. W tym prudniku to juz nic nie ma. Nawet lokalne produkty potraficią zniszczyc. Za chwile jak wieksza firma kupi mleczarnie i przyjdzie inna dyrekcja to sie okaze ze sie jednak oplaci sie produkowac lokalnie dla szkol przedszkoli i sklepow. Szkoda tylko ze bedzie juz masowa produkcja i nie jadalna a ze taka marka znika jedna z najlepszych w woj opolskim to juz hanba. Lepiej jesc syf z marketu…… Dziekujemy…

    • Co zrobiłeś dla Prudnika?

      To prywatna firma, nie „Prudnicka”, mogłeś sam taką zbudowac/kupić i zarządzać 🤷🏼‍♂️

  2. Generalnie to należy się już odzwyczajać od wszelkich produktów produkowanych z mleka.
    Krowa to bardzo nieekologiczne zwierzę i dąży się (przez politykę cenową) do zaprzestania hodowli krów mlecznych i zastępowanie produktów mlecznych pochodzących z mleka produktami mlecznopochodnymi co jest obecnie w pełnym rozkwicie.
    Taka jedna krowa ma roczną emisję CO2 większą niż roczna emisja CO2 samochodu osobowego którym codziennie jeździmy do pracy i na zakupy. Więc jest to poważny problem ekologiczny a jak wiemy to CO2 jest gazem cieplarnianym odpowiadającym za topienie się lodowców i podwyższanie się temperatury oraz za inne niekorzystne zmiany klimatyczne np: huragany, deszcze nawalne, burze, tsunami, bardzo duże upały oraz inne gwałtowne i niebezpieczne zjawiska pogodowe jakie występują nawet na ziemi Prudnickiej. Jakoś trzeba zatrzymać zmiany klimatu i wyeliminowanie krów ma w tym bardzo pomóc. Albo krowy i mleko albo zatrzymanie niekorzystnych zmian klimatycznych.

    • Rptilianie, i hybrydy atakujom! ratujmy lodowce, nie puszczajny bonkuw bo sie stopi lodowiec. Wladek nie wiem co bierzesz ale bierz pół!!!!

  3. Tak Tak jak krowa pusci baka, to wszystko sie skrapla i pada w formie kwasnego deszczu, moze przerzucic sie na hodowle BARANOW, maja mniejsza predkosc poczatkowa gazu cieplarnianego, podczas wydechu z rury?

    • Ja nie czytam treści edukacyjnych czy propagandowych tylko bazuje na wiedzy naukowej. W tym co mi przesłałeś nie ma nic o emisji CO2 z płuc krowy tylko jest o CO2 jakie jest emitowane przez gospodarstwa rolne (np: ogrzewanie obory, utylizacja gnojówki i gnoju) czy firmy przetwarzające produkty rolne (np: zużycie prądu, ścieki) a nie ma nic o emisji CO2 z płuc krowy czy świni czy barana. Podaj mi linka albo powiedz mi ile krowa emituje CO2 rocznie lub dziennie lub na godzinę lub podaj ile człowiek emituje CO2 dziennie czy rocznie. Ja mam takie dane a Ty

  4. Mi nie chodziło o puszczanie bąków przez krowy tylko o emisje dwutlenku węgla przy oddychaniu krowy (podczas wydechu – duże zwierze ma duże płuca i potrzebuje dużo powietrza i dużo wydycha CO2) – to jest najbardziej destrukcyjne dla klimatu. Puszczanie bąków to emisja metanu który też jest szkodliwy ale znacznie mniej dla efektu cieplarnianego niż CO2. Oczywiście inne produkty krowy jak gnojówka czy gnój też są szkodliwe dla środowiska i muszą być utylizowane lub przerabiane więc to dalsze degradacje klimatu.

  5. Pora wreszcie powiedzieć prawdę do póki zakład można było okradać było bardzo dobrze a teraz jak wyszły na jaw długi na coś trzeba zrzucić winę. Niestety Fitowska bo pani już do niej nie pasuje a co dopiero ukłon w jej kierunku doprowadziła swoimi rządami do upadku firmy która powierzyli jej rolnicy zadłużając ja na ponad 8 milionów złotych przy około 80 dostawców mleka. Cała winę ponosi niestety zarząd który został przez nią przekupiony lub lekceważył jej poczynania. Mieli prawo ją wyrzucić z taką siłą żeby zapamiętała do końca swych dni i spłacała długi jakie ona zrobiła . Niestety firmę przejmuje Bieruń i co będzie dalej czas pokaże oby na lepsze

  6. Fitowska wraz z Frankiewiczowa i Kubasowa zadluzyly zaklad po uszy. Czas na konsekwencje. Ale to bylo do przewidzenia. Czego się spodziewac po Paniach jak nawet z ortografią jest ciężko…”tfaroszkasz”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here