Inwestycje: Finał etapu rozbiórkowego

2

Spółka Adamietz, wykonawca inwestycji – przebudowy części hali byłej tkalni „Froteksu” przy ul. Nyskiej w Prudniku kończy etap rozbiórkowy zadania.

W ciągu ostatnich tygodni dokonano rozbiórki wnętrza obiektu, pozostawiając jedynie ściany zewnętrzne. Kolejny etap polegać będzie na zabudowie powstałej luki.

Inwestorem jest spółka Henniges Automotive, która od kwietnia wynajmuje od Gminy Prudnik halę o powierzchni 15 tys. m kw. na okres 30 lat.

Jak już informowaliśmy, kilkuletnia inwestycja przebiegać będzie w trzech etapach, w ramach których przebudowie ulegną kolejne części hali. Obecny etap ma się zakończyć w IV kwartale tego roku, a całość zadania na przełomie 2023 i 2024 r.

(fot. Andrzej Dereń)
(fot. Andrzej Dereń)

2 KOMENTARZE

  1. Co dalej z budynkiem Siłowni i przyległym placem dawniej węglowym, na którym mialy być panele voltaiczne? Dlaczego nie zostawiono budynku silowni z wyposażeniem i stworzeniem tam muzeum techniki dla zwiedzających miasto turystów. Nie wszędzie takie obiekty powstały, podobny widziałem w Peneminde Niemcy na wyspie Uznam, gdzie produkowano V! i V2 aktualnie muzeum. Ci którzy mieli zagospodarować teren wyciągnęli złom z estakady, zrujnowali budynek dawnego magazynu technicznego wydobywając słupy nośne stropów, dachów na terenie części suchej wykańczalni. Przekopano drogi dojazdowe na terenie wykończalni wykopując kable miedziane, bo aluminiowe im się nie opłaciły. Gdzie jest konserwator zabytków? Wielkie halo było po pożarze części biurowej wydziału i cicho sza.
    Wielki sukces rządów AWS, który zapoczątkował likwidację zakładu będącego monopolistą w Polsce nielicznym w Europie w produkcji froty i galanterii stołowej, pościelowej i innych wykończonych tkanin. W ubiegłym roku syn przysłał mi zdjęcie białego szlafroka i ręcznika frotowego z pobytu w hotelu w Bialymstoku z wszywką ZPB FROTEX Prudnik. Szkoda!!!

  2. Szkoda i przykre, że ostateczna dewastacja, czyli rozgrabienie wyposażenia siłowni to nie żadne lata 90-te, tylko ostatnie 2 lata i to nie na życzenie prywatnego właściciela, tylko komornika, który w ten żenujący sposób zaspokaja roszczenia wierzycieli. A państwo siedzi cicho. Co z tego, że tą rozbiórką doprowadzono do stanu katastrofy budowlanej, co z tego że cały ten teren to strefa konserwatorska. Nierząd i tyle.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here