Diversa rozbudowuje się i zwiększa zatrudnienie

4

Kojarzona z produkcją akwariów Diversa należy do najprężniejszych firm na prudnickim rynku. Wkrótce czeka ją rozbudowa i zwiększenie zatrudnienia z obecnych ponad 80. do nawet 120. osób. Szacunkowa wartość inwestycji to ok. 5 mln złotych.

Położona przy ul. Prężyńskiej Diversa może pochwalić się już ponad 40-letnią tradycją. W 1978 r. pierwszy właściciel zakładu zaczął kleić akwaria. Z czasem firma rozrastała się i zwiększała produkcję.

Od 1 marca 2018 roku nowym właścicielem zakładu jest Janusz Jankiewicz, który prowadzi ogólnopolską firmę Aquael. To duże przedsiębiorstwo akwarystyczne, stąd też zainteresowanie prudnicką spółką. Przeprowadzone zmiany własnościowe wpłynęły na decyzje o modernizacji i rozbudowie zakładu. Zakup z 2018 r. dotyczył samej spółki, natomiast  31 marca nowy właściciel nabył również nieruchomość, co daje mu pełną swobodę działania na terenie zakładu. I też jest dowodem na to, że właściciel stawia na Prudnik, inwestując tu swoje środki.

Przede wszystkim pracownicy

– Planujemy bardzo dużą rozbudowę zakładu – mówi Barbara Szastak, dyrektor zarządzający spółką. – Wiąże się ona nie tylko z powiększeniem przestrzeni produkcyjnej, ale również zatrudnieniem. Rozbudowa pozwala zwiększyć zyski, a przy tym zaoferować nowe miejsca na lokalnym rynku pracy.

Barbara Szastak, dyrektor zarządzający spółki Diversa

Firma może poszczycić się długoletnimi pracownikami (ponad 3/4 zespołu), a to znak, że jest wysoko ceniona na rynku pracy. Spółka zdaje sobie sprawę, że dobry pracownik, to atut firmy, stąd stara się, by takich ludzi zatrzymać, oferując korzystne warunki zatrudnienia. Pracownicy otrzymują premie świąteczne oraz jubilatki, ta ostatnia rzecz na lokalnym rynku w biznesie prywatnym rzadko spotykana. Od 1 kwietnia w Diversie wprowadzono trzymiesięczne premie motywacyjne.

Załoga na poszczególnych stanowiskach uzyskuje wysokie kompetencje, które przydadzą się wraz z rozwojem zawodowym pracownika.

– Chcielibyśmy, żeby ludzie tu pracujący czuli się jak w domu i chcieli budować markę firmy – mówi dyrektor Szastak.

Z obecnego poziomu 82. pracowników po rozbudowie firma chciałaby osiągnąć zatrudnienie na poziomie 110-120 osób.

Wierzymy, że ludzie potrzebują bliskości z naturą – misja Diversy.

Akwarystyka to branża, która wyszła obronną ręką z gospodarczego kryzysu wywołanego epidemią, stąd już teraz firma prowadzi rekrutację nowych pracowników. Barbara Szastak wskazuje, że duże zainteresowanie akwarystyką wiąże się z potrzebą obcowania z przyrodą osób, które zmuszone są do przedłużających się pobytów w domu, czy niemożnością podróżowania.

Produkcja

Powiększenie powierzchni użytkowej Diversy będzie potężne, z obecnych 5200 m kw. do blisko 8000 pod dachem.

– Dzięki temu powstaną nowe linie produkcyjne, tzw. tunele wygrzewające akwaria, postawione zostaną nowoczesne maszyny, na przykład szlifierki, które choć spełniają te same funkcje, co ich poprzednicy, to technologicznie niewiele mają z nimi wspólnego – mówi Marek Łój, dyrektor produkcji.

Marek Łój, dyrektor produkcji spółki Diversa

Już 26 kwietnia rozpocznie się montaż nowej linii, która w istotny sposób pozwoli zwiększyć moce produkcyjne. W przyszłości planowany jest zakup robotów, które wesprą pracowników na niektórych etapach montażu. Do końca roku inwestycja powinna być zakończona.

Dla Diversy rozbudowa zakładu połączona z utrzymaniem produkcji będzie logistycznym wyzwaniem. Już wiadomo, że część firmy tymczasowo przeniesienie się do wynajętych obiektów. Marek Łój ma opracowany plan działania tak, by cała inwestycja zrealizowana została sprawnie i bez problemów. Dyrektor nazywa te zmiany pozytywną rewolucją w zakładzie.

Nowe pomieszczenia poprawią komfort pracy załogi. Jednak stwierdzenie, że modernizacja zakładu to tylko przyszłość byłaby sporym niedopowiedzeniem, ponieważ firma unowocześnia się cały czas. Przykładem jest 2020 r. kiedy to doszło do zakupu nowych urządzeń – specjalistycznego, przyjaznego dla operatora, stołu do cięcia szkła oraz szlifierki z 40. głowicami.

– To urządzenia które – ze względu na wysoki stopień precyzji – pozwalają nam tak naprawdę spełniać marzenia klientów, co do zamawianego towaru – mówi dyrektor Łój. – Produkujemy towar ekskluzywny, który w domach, punkach handlowych, czy biurach, stoi najczęściej w wyeksponowanym miejscu. To muszą być rzeczy najwyższej jakości. Produkujemy akwaria słodkowodne i morskie. Gama produktów jest szeroka, akwaria mają pojemność od kilku litrów do ponad 3 metrów długości.

Biznesowy atut położenia Prudnika

Wiele satysfakcji wśród załogi budzi ukończenie specjalnych zamówień. Klienci życzą sobie na przykład niestandardowy rozmiar i kształt akwarium, czarne tło, szybę opti albo dodatkowe otwory do filtrów. Największe akwarium wykonane w Prudniku miało pojemność 7 tys. litrów! Diversa w swojej ofercie ma akwaria gotowe do użycia, a więc z już dołączonym oświetleniem, grzałką oraz filtrami. Około 65 proc. produkcji firmy trafia na rynek Unii Europejskiej i państw stowarzyszonych.

Nasza marka w branży akwarystycznej znana jest w całej Europie – mówi Marek Łój. Ogromny rynek zbytu to kraje na południe od Polski, w tym Rep. Czeska. I tu okazuje, że położenie Prudnika jest ogromnym atutem, bo zakład jest znacznie lepiej zlokalizowany względem krajów Europy Środkowej, od miast w innych częściach Polski.

Mało kto wie, że Diversa to już nie tylko produkcja akwariów. W zakładzie powstała szwalnia, gdzie szyte są produkty dla zwierząt – legowiska dla psów i kotów, drapaki, czy domki. Działa stolarnia, gdzie powstają szafki z myślą o akwariach, ale nie tylko. Diversa posiada również papiernię, co czyni ją niezależną pod kątem przygotowywania opakowań dla swoich produktów. W montażowni produkowane jest oświetlenie tradycyjne (świetlówki) oraz ledowe.

Firma nie pozostaje obojętna na sytuację na rynku i wraz z ekspansją epidemii podjęła się produkcji maseczek.

– To był czas, kiedy nie było zwykłych zamówień, więc zamiast kierować pracowników na urlopy, zdecydowaliśmy o ciągłości pracy na dziale szwalni, poprzez produkcję maseczek – mówi dyrektor Szastak. Pomysł okazał się trafiony, bo zbyt na maseczki był duży. Sprawa nie była łatwa, bo w okresie największego zainteresowania maseczkami był problem z zakupem materiałów. Ostatecznie udało się, choć i tak w dużo wyższej cenie, niż to było przed kryzysem. Firma postawiła też warunek zakupu towaru certyfikowanego, aby do rąk klientów trafił wyłącznie produkt bezpieczny.

Deficyt materiałów, również szkła, czy papieru, oraz windowane ich cen, to problem powszechny i miejmy nadzieję, że przejściowy, który ustąpi wraz z poepidemicznym ożywieniem gospodarki.

Wspomniane już zrealizowane modernizacje związane były z poprawą warunków pracy. W halach zamontowano nowe systemy ogrzewania, czy zbudowano nowe sanitariaty.

O zbyt towarów troszczy się rozbudowany dział handlowy, który pilnuje, by zamówienia realizowane były sprawnie i po myśli klienta. Diversa ma własną flotę transportową, ale też posiłkuje się usługami firm spedycyjnych i kurierskich. Od niedawna działa również firmowy sklep internetowy. To kolejny element rozwoju firmy wymuszony przez skutki epidemii. I kolejny dział, który wymagać będzie dodatkowego zatrudnienia.

Diversa działa też charytatywnie. Przykładem są schroniska dla zwierząt, dla których przekazywane są nieodpłatnie legowiska.

– To też efekt pandemii, że część osób zdecydowała się oddać swoje zwierzęta do schronisk – dodaje Barbara Szastak, która w ten sposób i w tym trudnym czasie chce wesprzeć działalność tych podmiotów. I jest tego sporo, bo dary trafiły już do kilkunastu schronisk, również poza terenem województwa opolskiego.

Kolejne dary w postaci zbiorników lub zestawów akwarystycznych, również trafią do rąk osób lub podmiotów oczekujących na takie wsparcie, bo – jak podkreślają sami dyrektorzy – do akwarystyki nie można nikogo zmuszać.

(mat. Diversa)

Artykuł ukazał się w „Tygodniku Prudnickim”, nr 16 (1577) z 21.04.2021. Gazeta dostępna jest formie e-wydania.

[ARTYKUŁ SPONSOROWANY]

4 KOMENTARZE

  1. Czyli może coś się dziać w mieście pomimo akademii i kryzysu…. Może. Teraz ta rozbudowa, dawno zapomniana część Frotexu…. widać, widać, coś się dzieje w mieście!!!!

  2. Cicha firma, a tu okazuje się, że jedna z większych w Prudniku. I proszę, okazuje się też, że dla biznesmena z Warszawy lokalizacja Prudnika jest doskonała i bardziej europejska od większej części kraju.

Skomentuj Ja1 Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here