Przyjechali pouczać kibiców, zapomnieli o nakryciach głowy

6
(fot. Damian Wicher)

Do zdarzenia doszło wczoraj (31.03) na terenie „Obuwnika” w trakcie arcyważnego spotkania Pogoni

Około godzinie 18.50 dyżurny policji w Prudniku otrzymał zgłoszenie, że w hali podczas rozgrywania meczu koszykarskiego gromadzą się kibice – relacjonuje dla „TP” st. asp. Andrzej Spryka, oficer prasowy komendy. – Interweniujący na miejscu policjanci w holu przed wejściem na halę, zastali grupę kibiców. Osoby tam znajdujące się zostały poinformowane, że złamały zakaz gromadzenia się. Opuściły miejsce interwencji. Teraz w tej sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające w kierunku art. 116§ 1a kodeksu wykroczeń.

(fot. Damian Wicher)

Rzecznik Spyrka nie zdradza źródła zgłoszenia. Podczas konfrontacji fani mieli nałożone maski na twarzach. Za to „niebiescy” w czasie wykonywania obowiązków służbowych byli niekompletnie umundurowani. Na ich głowach, wbrew przepisom zabrakło czapek. Być może z tego powodu pospiesznie skrywali twarze w dłoniach przed błyskami fleszy.

Bez wsparcia kibiców (na polecenie funkcjonariuszy drzwi do hali zostały zamknięte) gra Pogoni momentalnie siadła. Nasz zespół uległ Czarnym Słupsk 66:80 i został zdegradowany z Suzuki 1. ligi.   

6 KOMENTARZE

  1. Co za bzdury,a gdzie był cały sezon,łatwo przegrane mecze? Oni jednym meczem chcieli się utrzymać? Nie mieli szans ta grą,bo cały sezon grali słabo…

  2. powaga munduru-smiechu warte -jak ciecie-mogli jeszcze nalozyc koszulki z barbi-i krotkie spodenki-POGON JAK ZWYKLE REWELACJA-MIASTO I TAK DA KASE-TO Z PRZYZWYCZAJENIA-ZBYT DUZY FUNDUSZ -ZE NIE MA GO GDZIE WPYCHAC NA SILE-UKLADY,UKLADY I UKLADY

  3. SZOK-skad w prudniku policja-chyba przejazdem-od pol roku nigdzie ich nie widac-myslalem ze wyjechali -do kraju gdzie koronawirus nie istnieje,a sporadycznie zastepuja ich koledzy z innych miast-no to gratulacje za odwage wyjscia z nory

  4. Na policji mści się ich podejście do ubiegłorocznego protestu samochodowego. Bardzo służbowo podeszli wtedy do sprawy, choć wiedzieli, że to nie zwykłe nadużywanie przepisów, tylko forma wyrażenia protestu. I ludzie odwdzięczają się również „służbowym” podejście do takiej policji.

Skomentuj marek Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here