„Można jeszcze dostać w pysk”

18
Radny Kazimierz Bodaszewski (fot. Damian Wicher)

Radny powiatu Kazimierz Bodaszewski zwraca uwagę na zjawisko łamania obostrzeń związanych z epidemią

Na stacji benzynowej w Kędzierzynie-Koźlu dwóch młodych ludzi bez maseczki kupowało hot-dogi – opowiada. – Zasugerowałem ekspedientce, aby nie obsługiwała tych panów, albo żeby kazała im zakryć usta i nos. Roześmiana stwierdziła, że ona nic nie może zrobić. Obok stał policjant w mundurze, który przyjechał zatankować radiowóz. Poprosiłem go, żeby zareagował. Uśmiechnął się, odwrócił i odszedł…

– Ubolewam nad tym, że funkcjonariusz nie podjął czynności służbowych – komentuje zajście komendant powiatowy policji w Prudniku mł. insp. Krzysztof Urban. – Jeśli do podobnego zdarzenia dojdzie na naszym terenie, to bardzo proszę o informację, zapewniam, że taki policjant odczuje to bardzo mocno…

Radny Bodaszewski spotkał się z totalną ignorancją także w sklepie spożywczym.

– Wygląda na to, że my, normalni obywatele nie powinniśmy się odzywać, bo możemy jeszcze dostać od kogoś w pysk – zastanawia się reprezentant Mniejszości Niemieckiej.  

– Jako społeczeństwo postrzegamy obowiązek noszenia maseczki jak nakaz wydany przez władze, a nie jak coś, co nas w większości chroni przed zakażaniem – uważa komendant. – Codziennie rano, gdy wchodzę do sklepu w Głuchołazach, to wszyscy na widok Urbana zakładają maseczkę, bo znowu się będzie czepiał. Ale ja mam tę przewagę, że wyjmuję legitymację i natychmiast dzwonię po policję. Ekspedientka ma prawo nie obsłużyć klienta bez maseczki – podkreśla.  

W ubiegłym roku prudniccy policjanci podjęli 742 interwencje związane z łamaniem obostrzeń. Wystawili 507 mandatów i skierowali 180 wniosków do sądu o ukaranie. 54 sprawy trafiły również do sanepidu. „Niebiescy”, przy wsparciu strażników miejskich i żołnierzy WOT, przeprowadzili łączcie 93.400 kontroli osób objętych obowiązkową kwarantanną. 

Od dziś (27.03) w całym kraju obowiązują nowe restrykcji. Komendant główny policji zapowiada, że nie będzie taryfy ulgowej.

– Ciągle napotykamy na osoby, które nie przestrzegają obostrzeń. I to często w sposób niezwykle lekceważący. I tam będzie represja z naszej strony, i to zdecydowana. Będziemy sięgać po wszelkie dostępne prawem środki, aby takie osoby rozliczać – przestrzega gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia przypomina, że mandaty nakładane przez policję za brak maski są już zgodne z prawem.

– Przez wiele miesięcy podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była wadliwa, ale od grudnia jest to uregulowane poprawnie. Obowiązek wynika już z ustawy – wyjaśniają prawnicy.

Od kilku dni dobowa liczba zakażeń wirusem SARS-CoV-2 przekracza w Polsce 30 tys. Około 500 osób umiera. Powoli kończą się wolne łóżka i respiratory w szpitalach. Brakuje przede wszystkim personelu medycznego. Minister zdrowia nie ukrywa, że sytuacja jest krytyczna. 

18 KOMENTARZE

  1. Karać, karać i jeszcze raz karać to jedyna droga skoro ludzie nie przestrzegają prawa i narażają inne osoby na utratę zdrowia i życia. Tylko ważne żeby egzekwować to prawo w sklepie, na ulicy, w kościele… skoro sami nie chcą przestrzegać obostrzeń to tylko kara może ich do tego zmusić bo sytuacja jest bardzo groźna już i w powiecie prudnickim

    • Drogi Janie, nikt Ci nie zabrania zabezpieczać się na wszystkie możliwe sposoby jakie tylko uznasz za skuteczne. Możesz nawet siedzieć cały czas w domu i zamawiać zakupy zdalnie. Nikt Ci tego nie zabrania. Dbaj o swoje zdrowie. Czemu ograniczasz się tylko do urzędowo narzuconych obostrzeń?

      Zwróć jednak uwagę, że logika tych zakazów jest porażająca: sklepowa nie może iść do fryzjerki ale fryzjerka do sklepu tak, obie nie mogą oddać dzieci do przedszkola ale dwóch policjantów i lekarzy może. W hotelu, w osobnym pokoju nie może przebywać rodzina ale w autobusie miejskim mogą spotykać się obce osoby, wymieniające się w większości co przystanek.

      Zwróć uwagę na propagandę, z którą mamy do czynienia.

      Doktor Simon twierdzi, że „Pacjenci w naszych szpitalach zarazili się od osób, które jawnie kpią i nie przestrzegają obostrzeń wprowadzonych przez rząd” – jak to się stało? Zarazić się można tylko od osoby chorej. Czyżby „pacjenci w naszych szpitalach” spotykali się z chorymi, którzy nie przybywają w szpitalach? Gdzie w takim przypadku przebywają ci chorzy? Czemu rząd nie czuwa?

      Podobnie doktor Simon uważa, że „Widziałem skandaliczny program o amantadynie. Nie może być tak, że lek, którego nikt na świecie nie traktuje przeciwwirusowo, (…), u nas prezentuje się jako cudowny lek.” Za Wikipedią – Amantadyna, 1-aminoadamantan – organiczny związek chemiczny z grupy amin, pochodna adamantanu. Stosowana jako lek przeciwwirusowy w leczeniu i profilaktyce grypy typu A u dorosłych, zwłaszcza A2.

      Tu informacja z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. GRYPA W SEZONIE EPIDEMICZNYM 2018/2019 W POLSCE I EUROPIE, Izabela Kucharska, Beata Michulec – Główny Inspektorat Sanitarny. „W ramach monitoringu sytuacji epidemiologicznej grypy w sezonie grypowym 2018/2019, w okresie od 1 września 2018 r. do 15 marca 2019 r., zanotowano łącznie 3 337 044 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę i zachorowania grypopodobne.” Sezon grypowy trwał 196 dni, w tym czasie średnio zachorowało 17026 osób dziennie przez 196 dni. U mnie w pracy chorowała co druga osoba. Nikt niczego nie zamknął, nikt nie kazał nosić maseczek. Życie toczyło się normalnie. Tymczasem na dzień dzisiejszy mamy 2 356 970 potwierdzonych zakażeń na COVID-19 przez ponad ROK, co daje średnio 6458 osób, a mamy same problemy z idiotycznymi przepisami.

      Gubernator Teksasu Greg Abbott zniósł WSZYSTKIE OBOSTRZENIA, z dniem 10 marca firmy wznowiły działanie, a obywatele wyrzucili maseczki na śmietnik. Jak myślisz co się stało? Wszyscy zachorowali i umarli? Liczba osób przebywających w szpitalach spadła do najniższego poziomu od października. W sobotę stan zanotował 2292 nowych przypadków koronawirusa, średnio o 500 mniej niż notowano tydzień wcześniej. W styczniu rejestrowano tam dziennie nawet 14 tys. nowych przypadków.

      Zwróć uwagę, że tzw. trzecia fala, czyli rekordy w ilości wykazanych zakażeń dziwnym zbiegiem okoliczności pokrywa się z rekordami w ilości wykonanych testów. Średnia ilość wymazań na „+” do ilości wykonanych testów wynosi w marcu’2021 nieco ponad 29%, czyli średnio co czwarty test trafia. Dzisiejszy (01.04.2021) rekord „+” 35231 mamy przy najwyższej w historii ilości wykonanych testów – 109430. Drugi wynik z 26.03.2021, to 35143 „+” przy 107713 testach. Tymczasem w listopadzie’2020 były dni, że mieliśmy 59%, to faktycznie był problem.

      Janie wyrzuć telewizor, będziesz dużo zdrowszy, a na pewno odsapniesz psychicznie. Nie zauważyłeś, że jak odetniesz się od mediów to NIE MA PLANDEMII.

  2. …oczywiście… wreszcie rozumiem tłumaczenia „tylko wykonywaliśmy rozkazy”…
    …przypomnę, że w latach 1939-45 niewydawanie Żydów i pomaganie ludziom tylko dlatego że mieli takie pochodzenie było przestępstwem w rozumieniu „legalnego” prawa…
    … a tak przy okazji chciałbym zobaczyć wyniki doświadczeń lub badań potwierdzających skuteczność noszenia tych kagańców, bo o ich roli w prowokowaniu pewnych schorzeń wiemy doskonale i dowiemy się jeszcze niestety więcej

  3. Maseczke trzeba zmieniać to podstawa a jak sie chodzi w tej samej to później tacy jak Kaz sieją propagandę że od noszenia maseczki robią sie choroby. Owszem od niezmienianej, brudnej maseczki wyciągnietej kolejny raz z kieszeni maseczki pełnej bakterii, pleśni i grzybów można na pewno dostać grzybicy czy innego choróbska. Wiec prosze nie zwalać na maseczke ale na brak higieny. Widać jakie ludzie nosza maski żółte, brudne aż niedobrze sie robi

    • ..tak, tak… masz Janie rację i nawet nie wspominam o brudnej szmacie tylko o zmniejszeniu efektywności wymiany gazowej i zwiększeniu ponad miarę ilości dwutlenku węgla wobec tlenu, oraz wilgotności w mieszance którą oddychamy… właściwie to podduszamy lub podtruwamy chyba…
      Dysponujesz może namiarami na wyniki badań na podstawie których nasi umiłowani przywódcy wydali decyzję u nakazie zasłaniania twarzy?

  4. Minister Zdrowia Adam Niedzielski podzielił się na Twitterze radosną informacją – „Pierwszy sygnał przełamania trendu III fali. Trzeci dzień z rzędu obserwujemy spadek zleceń POZ na testy w stosunku do poprzedniego tygodnia”.

    Ta wypowiedź to daje wiele do myślenia. Mamy III falę, każdego dnia testujemy ogromne ilości osób (od 80 tys. w górę), a ilość zleceń od lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) spada, a więc ilość osób faktycznie chorych spada. Skąd w takiej sytuacji tak wielka ilość wykonanych testów skoro nie zlecają ich POZ? Odpowiedzią jest informacja o uruchomieniu zapisów na testy on-line. Do 16.03. żeby poddać się testowaniu potrzebna była konsultacja z lekarzem POZ. Jednak od 16.03 od można się zarejestrować na darmowy test online bez kontaktu z lekarzem, a zlecenie wystawiają pracownicy infolinii PZU Zdrowie S.A. Propaganda i strach przed III falą, o której mówiono od tygodni zachęciły ludzi do zapisów na testy i od 17.03. mamy gwałtowny wzrost ilości wykonywanych testów, a tym samym przy średniej skuteczności testowania w III’2021 na poziomie nieco ponad 29%, momentalnie wzrosła ilość wymazań na „+”. Mamy III falę, którą wygenerowaliśmy sami, mimo spadającej ilości chorych, patrz spadająca ilość osób zgłaszających się do POZ. Proste i skuteczne.

    • Tu informacja o zmianie „organizacyjnej” w systemie rejestracji na wykonanie testu.
      Taka zmiana nie odciska się w przepisach dlatego może łatwo umknąć uwagi.

      Rzecznik MZ: Wprowadziliśmy zmiany w formularzu kierującym na testy 16.03.2021.
      Widzimy w całym kraju tendencję wzrostową. Ta sytuacja nie nastraja żadnymi optymistycznymi myślami – powiedział na konferencji prasowej Wojciech Andrusiewicz. We wtorek odnotowano 14 396 zakażeń koronawirusem i 372 zgony z powodu COVID-19. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia poinformował też, że rząd wprowadza nową ścieżkę testowania na obecność wirusa. By otrzymać skierowanie na test, trzeba będzie samodzielnie wypełnić internetowy formularz, który można znaleźć na rządowej stronie gov.pl. Dodał, że w związku ze wzrostem przypadków odmiany brytyjskiej koronawirusa w formularzach wprowadzono zmiany. Jak tłumaczył, teraz na test będą kierowane osoby z „szerszymi objawami” niż na przykład utratą węchu i smaku. Podczas wtorkowej konferencji rzecznika Ministerstwa Zdrowia poinformowano też o sytuacji w szpitalach i wstrzymaniu egzaminów specjalizacyjnych lekarzy.

      Chcesz iść na test. Wchodzisz na gov.pl, wybierasz USŁUGI DLA OBYWATELI, następnie odszukujesz ZDROWIE I UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE, potem COVID-19 i już mamy „Zapisz się na test na koronawirusa (SARS-COV-2) (usługa online)”. Wypełniasz formularz i idziesz się testować. Proste i dla każdego.

      Wcześniej potrzebna była wizyta u lekarza. Od 16.03.2021 możesz zgłosić się na test sam. Taka możliwość od razu przeniosła się na ilość wykonanych testów- WZROSŁA WIELOKROTNIE w stosunku do poprzednich okresów.

      • Od września’2020 po zmianach wytycznych przez Ministerstwo Zdrowia w Polsce testuje się priorytetowo osoby objawowe. Prewencyjnie testy wykonuje się również osobom, które zgłaszają się na pobyt w sanatorium lub są kierowane do hospicjów, zakładów opieki leczniczej i domów opieki społecznej. Na bieżąco testuje się też osoby wykonujące zawody medyczne. Poniżej notka prasowa w tym temacie.

        Podczas konferencji prasowej nowy minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o nowych zasadach testowania osób z podejrzeniem koronawirusa SARS-CoV-2. Minister zapowiedział skupienie się na konkretnych grupach, które będą objęte testowaniem.

        Minister zdrowia zapowiedział, że priorytetem będzie testowanie osób, które wykazują objawy COVID-19, czyli pacjentów z gorączką, kaszlem i problemami z oddychaniem.
        Testy na COVID-19 będą miały również osoby wybierające się do uzdrowisk, przyjmowane do hospicjów i domów opieki.
        Niedzielski chce również włączyć w system testowania lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

        To jednak okazało się za mało, zlecano wykonywanie zbyt małej ilości testów. Po wielu tygodniach przygotowań i zapowiedzi, że III fala nadciąga wprowadzono drobną zmianę „organizacyjną”, która doprowadziła do wygenerowania ogromnej ilości testów. O zmianie „organizacyjnej” powyżej

  5. Kolejny przykład dezinformacji

    „Rozpoczęły się badania kliniczne amantadyny pod kątem leczenia z jej pomocą COVID-19” – poinformował rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Pytany, czy nie stało się to za późno, odpowiedział, że nie ma na świecie żadnych wiarygodnych danych dotyczących amantadyny i jej oddziaływania na COVID-19.

    „To nie jest kwestia li tylko Polski, że Polska nie prowadziła badań nad amantadyną w przypadku COVID-19. Nie ma na świecie żadnych potwierdzonych danych z badań klinicznych dotyczących używania amantadyny. To w naszym kraju panuje takie przekonanie, że na siłę powinniśmy jak najszybciej z początkiem covidu wdrażać badania nad amantadyną” – mówił rzecznik MZ.

    „MY NIE MOŻEMY EKSPERYMETOWAĆ NA LUDZIACH. Mówienie teraz, że w ciągu tygodnia, dwóch tygodni powinniśmy przeprowadzić badania kliniczne – jest to rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną” – zaznaczył Andrusiewicz.

    Amantadyna była w latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i w leczeniu wirusowej grypy typu A. Obecnie jest stosowana jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym. Badania kliniczne, które ruszają w siedmiu ogólnopolskich ośrodkach, sprawdzą, czy lek może być przydatny w leczeniu COVID-19.

    Raport Warsaw Enterprise Institute „Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii”, autor lekarz medycyny, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim, specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog Paweł Basiukiewicz.

    „Szczepionki firmy Pfizer-BioNTech, szczepionka firmy Moderna oraz AstraZeneca (odpowiednio: BNT162b2, mRNA1273, AZD1222) są preparatami, które nie mają ukończonej III fazy badań klinicznych, a więc nie został zakończony proces badawczy i rejestracyjny tych produktów.
    (…)
    Szczepionka Pfizer-BioNTech: badanie III fazy jest zarejestrowane na stronie ClinicalTrials.gov pod numerem NCT 4368728. Zgodnie z przedstawionym protokołem badania – badanie III fazy kończy się 31 stycznia 2023 r.
    (…)
    Szczepionka firmy Moderna: badanie III fazy jest zarejestrowane na stronie ClinicalTrials.gov pod numerem NCT04470427. Zgodnie z przedstawionym protokołem badania – badanie III fazy kończy się 22 października 2022 r.
    (…)
    Szczepionka firmy Astra Zeneca: badanie III fazy jest zarejestrowane na stronie Clini-calTrials.gov pod numerami NCT04324606, NCT04400838, NCT04444674. Zgodnie z przedstawionymi protokołami badania kończą się we wrześniu, październiku i grudniu 2021 r.
    (…)
    STOSOWANIE TYCH PREPARATÓW (do szczepień ludzi) PONIEKĄD SPEŁNIA DEFINICJĘ EKSPERYMENTU LECZNICZEGO.”

  6. Koronadezinformacji ciąg dalszy- rządowa propaganda w natarciu

    „Niestety wraz ze spadkiem wieku zmniejsza się skłonność do szczepienia, a to nie dobrze, szanowni państwo, bardzo niedobrze. (…) Młodzi nasi obywatele, młodsi, 40-latkowie, też bardzo ciężko, czasami nierzadko niestety tragicznie, przechodzą COVID-19 i są też nosicielami czy pasami transmisyjnymi dla dalszych zakażeń, a my musimy przerwać ten łańcuch zakażeń, dlatego liczę na to, że już bardzo wkrótce będziemy mogli jeszcze szerzej otworzyć dostępność naszego procesu szczepień (…)” – wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego z 08.04.2021r.

    „Jednak z drugiej strony wiemy, że nawet jeżeli szczepienie nie zabezpiecza nas w stu procentach przed zachorowaniem, to niewątpliwie zmniejsza ciężkość przebiegu choroby i zmniejsza ryzyko odległych działań niepożądanych czy powikłań pochorobowych, jak włóknienie płuc czy włóknienie mięśnia sercowego” – Prof. Andrzej M. Fal alergolog, specjalista w dziedzinie zdrowia publicznego, koordynator inicjatywy „Nauka przeciw pandemii”, w ramach której specjaliści ze środowiska naukowego szerzą rzetelne informacje na temat szczepień i technologii wykorzystywanych w szczepionkach.

    „Szczepionka na COVID-19 ma za zadanie wywołać głównie odpowiedź odpornościową tak, aby doszło do wytworzenia przeciwciał IgG przeciwko koronawirusowi SARS-CoV2. Ma to na celu zapobieżenie rozsiewaniu wirusa po całym organizmie i rozwojowi ciężkiej postaci COVID-19. (…) W badaniach przedklinicznych wykazano, że koronawirusa można wykryć w wymazach z nosa osób zaszczepionych, pomimo że nie rozwinęły się u nich osób objawy COVID-19. Co sugeruje, że osoby zaszczepione, pomimo braku objawów choroby, mogą być podatne na zakażenie, rozsiewając koronawirusa poprzez drogi oddechowe. (…) W przypadku szczepionki na COVID-19, pomimo że chroni ona przed ciężkim przebiegiem choroby, to nie wyklucza możliwości ponownego wniknięcia koronawirusa do organizmu osoby zaszczepionej. Innymi słowy dzięki tym szczepionkom układ odpornościowy jest „uczony” jak zatrzymać niekontrolowany rozwój choroby, jednak koronawirus może przetrwać w organizmie, potencjalnie umożliwiając zarażanie innych.” – dr n. med. Karolina Karabin, biolog molekularny i diagnosta laboratoryjny.

    Mateusz Morawiecki krytykuje osoby poniżej 40. roku życia za niechęć do szczepienia oraz „zachęca” do szczepień informując, że szczepienia doprowadzą do przerwania pasa transmisyjnego dla dalszych zakażeń, czytaj uratujemy się wszyscy, szczepcie się, zróbcie to dla dobra publicznego. Tymczasem specjaliści mówią wprost szczepienia mają przede wszystkich zabezpieczyć przed ciężkim przebiegiem COVID-19 i NIE ZABEZPIECZAJĄ PRZED DALSZĄ TRANSMIJĄ WIRUSA.

    Swoją drogą jeżeli mimo zaszczepienia transmisja zakażeń trwa nadal to czemu osoby zaszczepione mogą podróżować i spotykać się bez ograniczeń? Kto doradza przy tworzeniu przepisów?

  7. Drodzy miłośnicy maseczek, teraz nieco faktów medycznych, o których nie wiecie albo nie chcecie wiedzieć. Materiał opracowany przez lekarza medycyny doktora nauk medycznych Piotra Witczaka.

    „MASKI «SKUTECZNE I BEZPIECZNE» – KŁAMSTWO POWTÓRZONE TYSIĄC RAZY STAJE SIĘ PRAWDĄ. POWSZCHNE MASKOWANIE SPOŁECZEŃSTWA JEST NIEUZASADNIONE – PIĘTNAŚCIE ARGUMENTÓW I PODSUMOWANIE PONAD 100 PUBLIKACJI PODWAŻAJĄCYCH SKUTECZNOŚĆ I BEZPIECZEŃTWO MASEK” – napisał dr Witczak.

    „Jeśli ktoś uważa, że…
    – osoba bez maski jest śmiertelnym zagrożeniem
    – maska jest skuteczna w ochronie przed infekcją wirusową
    – nosząc maskę chroni innych przed wirusem
    – maska jest bezpieczna dla mnie i otoczenia
    – policjant/sanepid karający za brak maski działa na korzyść zdrowia publicznego
    – osoba bez maski to egoista, medyczny troglodyta, psychopata
    …to jest ofiarą manipulacji medialnej, politycznej i medycznej” – skwitował.

    Lekarz podał 15 argumentów przemawiających za tym, że maski nie chronią przed zarażeniem. Jak podkreślał, zgodnie z zasadami evidence-based medicine, „najbardziej wiarygodne dane naukowe wskazują, że maski są nieskuteczne”. Skuteczność masek podważają wnioski płynące z kilkudziesięciu publikacji naukowych. Ponadto WHO i Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) przyznały, że dowody na skuteczność masek nie są wystarczające.

    Jak dodał lekarz, maski nie chronią nawet chirurga i pacjenta podczas zabiegu przed zanieczyszczeniem infekcyjnym. Nie ma też różnicy w skuteczności pomiędzy maską N95 a maską chirurgiczną.

    Co więcej, nadal istnieją wątpliwości co do tego, czy tzw. osoby bezobjawowe zarażają.

    Lekarz zwrócił również uwagę na zagrożenia związane ze stosowaniem masek.

    „Cytuję 58 (!) publikacji. Wybrane zagrożenia raportowane w badaniach: dyskomfort i irytacja, duszność, skutki psychologiczne, wpływ na komunikację, zagrożenie ze strony wdychania i rozprzestrzeniania zanieczyszczeń z maski (w tym włókien i materiału biologicznego), zwiększone ryzyko infekcji, wzrost wiremii i nasilenia infekcji, niedotlenienie, hiperkapnia, zwiększona kwasowość i toksyczność, aktywacja lęku i reakcji na stres, wzrost poziomu hormonów stresu, immunosupresja, zmęczenie, pogorszenie zdolności poznawczych, zwiększone ryzyko infekcji, depresja, wpływ na tętno, stres termiczny, negatywny wpływ na parametry wysiłkowe, negatywny wpływ na podstawowe potrzeby psychologiczne jednostki, negatywny wpływ na funkcje fizjologiczne górnych dróg oddechowych, stany zapalne, fałszywe poczucie bezpieczeństwa, negatywne konsekwencje dla osób z ubytkiem słuchu, większe rozprzestrzenianie zanieczyszczonego powietrza (w masce oddychamy częściej i głębiej), ryzyko wprowadzenia wirusa do organizmu poprzez wielokrotne użycie i niewłaściwe zdejmowanie masek, wydychane powietrze dostaje się do oczu, co generuje impuls do ich dotykania, materiały tekstylne w odzieży/maskach stosowanych do zakrywania ust i nosa mogą zawierać szkodliwe chemikalia i barwniki, np. formaldehyd, ekspozycja płuc na nanocząsteczki (nanomateriały w maskach obejmują dwutlenek miedzi, węgiel, grafen, nanodiamenty, nanosrebro i dwutlenek tytanu; poważne skutki uboczne u ludzi wynikające z wdychania nanocząsteczek srebra obejmują niewydolność płuc, przyspieszenie akcji serca i obniżone tętnicze ciśnienie tlenu we krwi), zwiększone ryzyko upadku (zaburzenia pola widzenia peryferyjnego, parujące okulary), wdychanie mikroplastiku pochodzącego z maski” – wskazał.

    Przypomniał też negatywne opinie eksperckie na temat masek, które wyrywały się niektórym osobom i organizacjom na początku mniemanej pandemii.

    „Cytuję 9 osób/organizacji, m.in.:

    Prof. Łukasz Szumowski: «Maseczki nie pomagają. Nie wiem czemu ludzie je noszą»
    Dr hab. n. med. Jarosław Pinkas: «Maseczki nie chronią przed zarażeniem koronawirusem! Noszenie ich przez osoby zdrowe jest kompletnie bezsensowne»” – przypomniał.

    Medyk podał również, że „istnieje uzasadniona hipoteza, że maska zwiększa ryzyko COVID-19”.

    „Cytuję 17 publikacji. Są dane wskazujące, że W REGIONACH O WIĘKSZYM UŻYCIU MASEK WSKAŹNIK POZYTYWNYCH TESTÓW W KIERUNKU COVID-19 BYŁ WIĘKSZY LUB BEZ ZMIAN. Przedstawiono mechanizmy fizyczne i chemiczne, które mogą odpowiadać za zwiększoną transmisje COVID-19” – zaznaczył.

    Lekarz wskazał też, że „nieprawidłowe noszenie masek dodatkowo zmniejsza skuteczność i zwiększa ryzyko”. Jak podkreślał, ryzyko zgonu na Covid-19 nie uzasadnia noszenia masek. Podkreślał, że „niskie ryzyko zarażenia się w przelotnym kontakcie w przestrzeni publicznej„.

    Jak zaznaczył, „cząsteczki wirusa z nośnikiem swobodnie przechodzą przez pory w masce”. Wskazał też na „ograniczoną wiarygodność” publikacji sugerujących skuteczność noszenia masek.

    Dodatkowo maski stanowią także istotne zagrożenie dla środowiska. „Na całym świecie KAŻDEGO MIESIĄCA zużywa się 129 miliardów wątpliwej skuteczności masek i 65 miliardów plastikowych rękawiczek, wiele z nich trafia do mórz, oceanów, lasów i gleby. 1,5 miliarda masek trafiło w ubiegłym roku do mórz i oceanów. Jak mówią ekolodzy, już wkrótce w Morzu Śródziemnych może być więcej masek niż meduz” – czytamy.

    Po co więc rządzący nakazują nam nosić maseczki? Ten temat najdokładniej wyjaśnił były szef Sanepidu (Główny Inspektor Sanitarny) Jarosław Pinkas w czasie rozmowy w radiu ZET we wrześniu 2020 roku. Wypowiedział wówczas następujące słowa:
    — To jest taka maseczka, która powoduje to, że myślę, że muszę zachować dystans, nie dotykać twarzy. Ta maseczka ma oczywiście także w jakiejś mierze, no nie w pełni oczywiście, zatrzymuje patogeny. Ale ta maseczka świadczy o tym, że jest pandemia. Im więcej ludzi nosi maseczkę, tym się bardziej racjonalnie zachowują i pamiętają o tym, że jesteśmy w bardzo trudnym czasie. Naszym obowiązkiem obywatelskim jest nosić maseczkę wszędzie tam gdzie jest to zalecane.

    Tak drodzy miłośnicy maseczek, MASECZKA TO PRZYPOMINAJKA, KTÓRA PRZED NICZYM NIE CHRONI, A PRZY OKAZJI RUJNUJE NASZE ZDROWIE.

  8. Tym razem zapraszam do zapoznania się z technikami MANIPULACJI jakie stosuje się w skali makro w czasie operacji COVID-19. Zapraszam do zapoznania się z materiałem ponieważ bardzo łatwo możemy zauważyć, że wszystkie 11 technik jest stale stosowanych od ponad roku.

    Narracja Covid-19 to profesjonalna operacja psychologiczna zaprojektowana przez sztab psychiatrów i psychologów, mająca na celu całkowite zburzenie obecnej percepcji świata i stworzenie Nowego Ładu. Jest częścią Agendy 2030 realizowanej przez ONZ mającej na celu całkowite przemodelowanie życia i stosunków społecznych. Żeby to osiągnąć trzeba najpierw skłonić ludzi, żeby zgodzili się na wszystko.

    To, co się obecnie dzieje i techniki, które są stosowane oparte są na schemacie osaczania ofiary przez psychopatę, tylko że w skali makro. Wszyscy jesteśmy ofiarami. Będziemy ofiarami jeszcze przez kilka lat, dlatego ważne jest, żeby wiedzieć, jakiej psychomanipulacji jesteśmy poddawani a także jak się przed tym bronić. Teraz przedstawię techniki, które są stosowane. W kolejnym artykule remedium.

    TECHNIKI STOSOWANE W OPERACJI COVID-19

    1. Gaslightnining – zaburzanie percepcji rzeczywistości.

    Ta technika polega na wmawianiu ofiarom, że rzeczywistość, którą widzą nie jest prawdą i że kwestie oczywiste wcale takimi nie są. Cechą naturalnej pandemii jest to, że ludzie najpierw obserwują pewne zjawiska a potem zaczyna się mówić o nich w mediach. Tutaj było odwrotnie. Żyliśmy normalnie i gdyby nie powiedzieli w środkach masowego przekazu, że jest jakaś pandemia to nikt by nawet tego nie zauważył. Przechodzili byśmy jak dotychczas normalne sezonowe okresy przeziębień i uważali byśmy to za normalne. Gaslightning doprowadził do tego, że znaczna część społeczeństwa zaczęła postrzegać choroby sezonowe dróg oddechowych jako śmiertelne zagrożenie. Gdyby ktoś rok temu powiedział lekarzom, że będą zamykać przychodnie, bo mogą do nich przyjść chorzy ludzie to puknęli by się w głowę. Teraz jednak stało się to częścią nowej percepcji rzeczywistości i zaczyna być uważane za normalne. Zauważcie, że mnóstwo rzeczy, które jeszcze rok temu uważaliśmy za niemożliwe stały się nową normalnością. Już nawet przestajemy kwestionować absurdy, które mnożą się z dnia na dzień. Ta technika jest regularnie stosowana przez cały czas. Odetnij się od mediów, a skończy się plandemia. Otaczająca nas rzeczywistość, UWAGA POZA MASECZKAMI!!!, CAŁKOWICIE zaprzecza medialnej narracji.

    2. Wymuszanie narracji. Zdominowanie dialogu społecznego.

    Wymuszanie narracji polega na nieustannym bombardowaniu ofiary określonymi informacjami. Działa to na zasadzie kłamstwa, które powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Nawet ludzie, którzy na co dzień kierują się rozsądkiem zaczynają w ten rozsądek i trzeźwą ocenę rzeczywistości wątpić. Zaczynają myśleć: może jednak jest ta pandemia?

    3. Przepowiadanie przyszłości

    Kreowanie wizji świetlanej przyszłości, która nastąpi po pokonaniu wirusa. Ale jeszcze musimy chodzić w maskach, jeszcze musimy zostać w domu, jeszcze musimy się zaszczepić. TO JESZCZE TYLKO DWA TYGODNIE. Zauważcie, że minął rok od kiedy zostaliśmy zamknięci na dwa tygodnie i granica świetlanej przyszłości coraz bardziej się przesuwa. Wszystko, co dobre ma zdarzyć się w przyszłości, która ciągle jest odsuwana w czasie i która tak naprawdę nigdy może nie nadejść. Ale tego wam wprost nie powiedzą.

    4. Obwinianie ofiary.

    Psychopaci nigdy nie przyznają, że to oni są winni doprowadzenia ofiar do sytuacji bez wyjścia. Nigdy nie przyznają, że to oni stworzyli sytuację, w której ofiary cierpią. Zamiast tego, będą wmawiać ofiarom, że to one są winne obecnego stanu rzeczy. Mówią, my chcieliśmy dobrze, ale to wasza wina, bo chcecie jeździć na urlopy, bo chcecie się ze sobą spotykać, bo chcecie obchodzić święta. My chcemy dobrze, ale to wasza wina, że się nie stosujecie. Prowadzi to do sytuacji, w której ofiara zaczyna postrzegać swojego oprawcę jako wybawcę z obecnego stanu rzeczy. Ofiara oczekuje, że oprawca znajdzie jakieś rozwiązanie. W ten sposób buduje się uległość.

    5. Izolacja.

    Izolacja jest najlepszą metodą złamania psychiki. Izolację od lat stosuje się w więzieniach wobec najgroźniejszych przestępców i wśród więźniów jest ona uważana za najgorszą karę. Izolacja prowadzi do rozmontowania psychiki, zakwestionowania poczucia własnej wartości, utraty poczucia sensu życia. Ofiara pozbawiona kontaktów społecznych popada w apatię i z czasem zgodzi się na wszystko by zmienić taki stan rzeczy.

    6. Atakowanie i ośmieszanie osób, które kwestionują status quo.

    Mamy tutaj do czynienia z ośmieszaniem lekarzy i naukowców dowodzących bezsensu covidowej narracji. Osoby te posiadają mocne argumenty i dowody naukowe na to, że obecna pandemia nie ma naukowych podstaw. Żaden instytut na świecie nie wyizolował do tej pory koronawirusa, na ulotkach testów PCR jest wprost napisane, że nie służą one do diagnozowania koronawirusa. Nie było prowadzonych żadnych badań, czy maseczki powstrzymują transmisję wirusa, nie były prowadzone też żadne badania bezpieczeństwa szczepionek przez niezależne instytuty naukowe. Faktem jest, że pandemia Covid-19 została wykreowana na podstawie testów nie służących do wykrywania koronawirusa. I wszystko inne, co się obecnie dzieje jest tego pochodną. Ludzie z tytułami naukowymi, pionierzy w swoich dziedzinach są ośmieszani i nazywani foliarzami i teoretykami spiskowymi. Jeżeli psychopata chce zniszczyć twoją pozycję i poczucie własnej wartości, zaczyna wpływać na to jak postrzegają ciebie inni. Jest zmasowana akcja pozbawienia autorytetu osób wywodzących się ze środowiska naukowego, kwestionujących covidową narrację. Przedstawianie ich jako zagrożenie a w skrajnych przypadkach pozbawianie prawa do wykonywania zawodu, bez względu na wcześniejsze osiągnięcia.

    7. Zmuszanie do wychwalania oprawcy i uznawania jego zasług.

    Podejmowanie prób zmuszenia społeczeństwa do przyznania, że to co się obecnie dzieje to nie porażka a zasługa rządu i osób utrzymujących obecny stan rzeczy. Bo gdyby nie oni to było by dużo gorzej. Więc albo społeczeństwo uzna to za sukces albo zostaną nałożone na nie sankcje, łącznie z permanentnym zamknięciem. Każdy kanał informacyjny związany z mediami głównego ścieku cały czas wylewa nam na głowy taką narrację.

    8. Utrzymywanie podwójnej narracji.

    Zamykamy – otwieramy – zamykamy – otwieramy – zamykamy
    Po pewnym czasie każda ofiara przyzwyczaja się do stanu rzeczy i zaczyna dostosowywać się do sytuacji. Celem podwójnej narracji jest zaburzenie tego procesu a zaburzenie tego procesu prowadzi do rozkładu psychiki. Już, już zaczynasz się w tym wszystkim urządzać a tu kolejna zmiana narracji, która wybija cię z rytmu, kiedy jesteś krok od stabilności. Powoduje to dezorientację, która ma prowadzić do całkowitego złamania oporu. Pomyślcie, oni będą to z nami robić jeszcze kilka lat. Bądźcie świadomi i przygotowani na to, co się będzie działo. Bądźcie świadomi, że to tylko manipulacja, która ma was złamać, żebyście zgodzili się na wszystko.

    9. Odbieranie radości życia.

    Konstruowanie takiej rzeczywistości, żeby życie nie dostarczało żadnej rozrywki i przyjemności. Zamykanie klubów fitness, restauracji, lasów, odwoływanie świąt i wydarzeń kulturalnych. Ta technika była już stosowana podczas drugiej wojny światowej, kiedy Żydom zabroniono uprawiać sportu, muzyki na żywo i chodzenia do parków. Ma to doprowadzić ofiary do poczucia braku sensu życia, depresji, samobójstw i apatii. Równolegle utrzymywana jest narracja, że jak ofiara będzie wypełniać polecenia psychopaty, będzie się stosować, będzie współpracować, to być może to wszystko zostanie jej zwrócone.

    10. Narcystyczna furia

    Nadreakcja na wszelkie objawy oporu. Pośpiech. Wymuszanie. Wprowadzanie coraz to surowszych sankcji, kiedy nie wszystko idzie zgodnie z planem. To typowy objaw reakcji psychopaty wywołany utratą kontroli. Ma na celu zastraszenie jak największej ilości ofiar. Pamiętajcie, żeby nie ulegać strachowi. Jeśli widzicie wprowadzanie coraz większego ucisku to znaczy, że oni się boją. Boją się stracić kontrolę. Najlepszym rozwiązaniem jest stawienie biernego oporu. W polskich realiach obserwowaliśmy tą technikę gdy Policja bezpardonowo pacyfikowała wszelkie manifestacje antyszczepionkowców, przeciwników obostrzeń, czy przedsiębiorców działających w zamkniętych branżach, a jednocześnie ta sama Policja otaczała opieką protestujące grupy Strajku Kobiet.

    11. Doprowadzenie ofiar do wyuczonej bezsilności.

    Doprowadzenie ofiar do wyuczonej bezsilności odbywa się przez brak reakcji na cierpienia ofiary. Ma to dać ofierze poczucie i przekonanie, że nieważne co zrobi to i tak nie ma znaczenia i i tak niczego nie zmieni. Dobitnym przykładem zastosowania tej techniki było wprowadzenie lockdownu w dniu międzynarodowego Marszu o Wolność. Wielu ludzi ze środowisk stawiających opór zaczęło tracić nadzieję i już oficjalnie mówić, że to nie ma sensu. Oni chcą, żebyście tak właśnie myśleli. Celem tego jest wywołanie defensywnej apatii i niechęci do podejmowania jakichkolwiek działań.

    TO JEST WOJNA O UMYSŁY. WOJNA ZE ŚWIADOMOŚCIĄ.

    Ta wojna ma doprowadzić do całkowitej zależności ofiar od systemu władzy ma sprawić, że ludzie będą postrzegać oprawców jako osoby, które mogą ich z tego wybawić, ma doprowadzić do psychicznego uzależnienia od samej narracji i jej elementów towarzyszących – lockdowny, szczepienia, maski.

    Teraz chcą przejąć Twoją świadomość, ale wkrótce sięgną po wszystko.

    I nie spoczną dopóki nie zabiorą Ci wszystkiego.

  9. Minister pandemii, przepraszam, zdrowia Adam Niedzielki w rozmowie z TVN24 zaznaczył też, że „coś, co działało rok temu, dziś już nie działa tak skutecznie ze względu na brak dyscypliny społecznej”. – Widzimy to, analizując mobilność społeczną. Efekt nie jest tak duży, jak byśmy chcieli. Jak rok temu mówiliśmy „zostańcie w domach”, to widzieliśmy po danych operatorów telefonicznych, że ludzie zostali w domach. Dziś niestety jest inaczej. Dlatego powiem jasno: twierdzenie, że ratunkiem jest wprowadzanie dalszych obostrzeń, jest złym postawieniem sprawy – skwitował.

    – Jak ja wprowadzę jutro godzinę policyjną, to pojutrze ludzie masowo wyjdą w proteście na ulicę. I liczba zakażeń wzrośnie. To są dziś realne dylematy – ubolewał Niedzielski.

    – Nastrój społeczny jest dziś taki, że wystarczy pretekst – a takim byłyby ostrzejsze restrykcje – żeby ulice zapełniły się protestującymi. WTEDY TRACIMY KONTROLĘ NAD TYM, KTO I KIEDY SIĘ ZARAŻA – utrzymywał minister Niedzielski.

    Bardzo ciekawa wypowiedź pokazująca pewne mechanizmy.
    1. Rząd czerpie informacje o naszej mobilności z danych dotyczących logów naszych telefonów do sieci operatorów komórkowych. Zostaw telefon w domu i nie daj się śledzić.
    2. Rząd KONTROLUJE KTO I KIEDY SIĘ ZARAŻA. Można powiedzieć, że właśnie nasz czołowy oprawca przyznał się do tego, że mamy do czynienia z PLANDEMIĄ KONTROLOWANĄ PRZEZ RZĄD.

  10. Dzisiejszy dzień 12.04.2021 jest bardzo ważny w zapiskach historii plandemii ponieważ dzisiaj nastąpiła gwałtowana zmiana wskaźnika obrazującego rozmiary dotykającego nas wirusowego Armagedonu. Do tej pory ze szczególnym namaszczeniem każdego dnia informowano o najważniejszym wskaźniku, czyli ilości tzw. potwierdzonych zakażeń (faktycznie ilości testów, które wskazały wynik pozytywny). To była główna wiadomość dnia. Dużo mniej uwagi poświęcano już ilości wykonanych testów, ilości zajętych łóżek w szpitalach i ilości zajętych respiratorów. Wspominano o tym, jednak nie były to informacje pierwszoplanowe. Tymczasem od 05.04.2021r. do 12.04.2021r. mamy załamanie w ilości potwierdzonych zakażeń. W tym okresie ilość wykonanych testów oscyluje w średnio w zakresie nieco ponad 76 tys., średnia ilość potwierdzonych zakażeń to 18,5 tys. przy średnią skuteczność na poziomi 22,5%. Tymczasem w okresie od 01.03.2021r. do 04.04.2021r. mieliśmy średnio prawie 73 tys. testów, prawie 21 tys. potwierdzonych zakażeń przy prawie 29% skuteczności. Porównując wyraźnie widać, że mimo wzrostu ilości wykonywanych testów ilość potwierdzonych zakażeń spada. W tej sytuacji na pierwszy plan w serwisach informacyjnych zaczęły się przebijać wiadomości o innych wskaźnikach, które obecnie rosną. Poniżej przykład z Rzeczpospolitej.

    „W ciągu doby w polskich szpitalach, po trzech dniach spadków, o 530 wzrosła liczba pacjentów z koronawirusem SARS-CoV-2 – wynika z danych resortu zdrowia. O 24 wzrosła liczba chorych na COVID-19 pod respiratorami, która zbliża się do 3,5 tys. Najnowsze dane Ministerstwa Zdrowia mówią, że po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2 hospitalizowanych w Polsce jest 33 990 osób. Od niedzieli liczba pacjentów wzrosła o 530. To pierwszy wzrost liczby zakażonych w szpitalach po trzech dniach spadków.”

    Jak widać budowanie napięcia musi trwać. Plandemia musi się rozwijać mimo tego, że cyfry jasno pokazują, że się zwija. Mamy tu klasyczny przykład zastosowania kombinacji dwóch technik manipulacji GASLIGHTNININGU, czyli zaburzania percepcji rzeczywistości i WYMUSZANIA NARRACJI.

  11. Zachęcam do odsłuchania unikatowego nagrania wykładu doktora nauk medycznych Piotra Witczaka. Wykład odbył się w czasie I Konferencji Lekarzy i Naukowców COVID-19 – PRZERWIJMY MILCZENIE (24.01.2021).

    Wykład jest unikatowy ponieważ przedstawiono w nim 15 argumentów za NIEnoszeniem maseczek opartych na ponad 100 publikacjach naukowych podważających skuteczność i bezpieczeństwo masek.

    Bitwa o maski może mieć duże znaczenie ponieważ od maseczkowania rozpoczęła się segregacja sanitarna.

    Wykład do odsłuchania na YouTube, tytuł „Dr Piotr Witczak – Zagrożenia związane z zasłanianiem ust i nosa – Covid-19 „Przerwijmy milczenie””.

  12. Totalna DEZINFORMACJA NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE

    Radio ZET – Jarosław Gowin
    Unia Europejska planuje wprowadzenie specjalnych certyfikatów cyfrowych do 25 czerwca. „Paszporty covidowe” mogą pojawić się również w Polsce. Wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin zaproponował podczas konferencji prasowej, żeby otworzyć gospodarkę, ale tylko dla zaszczepionych. Objęte obostrzeniami usługi byłyby dostępne tylko po okazaniu certyfikatu szczepień.

    DoRzeczy – Bogusław Liberadzki
    Jeśli ktoś nie chce być zaszczepiony, to powinien ponosić konsekwencje – uważa Bogusław Liberadzki, europoseł Lewicy.
    Polityk mówił, że w Brukseli trwają prace nad „paszportem covidowym”, który ma ułatwić m.in. podróżowanie między krajami UE. Możliwe, że będzie także „przepustką” do korzystania np. z hoteli czy restauracji. Unijni urzędnicy zakładają, iż takie zaświadczenia byłyby ważne od 25 czerwca.

    – Jeśli ktoś nie chce być zaszczepiony, to powinien ponosić, przepraszam, konsekwencje tego i nie zarażać ewentualnie innych. Chciałbym bardzo opowiedzieć się za tymi, którzy chcą być zaszczepieni, za tymi, którzy chcą bezpiecznie funkcjonować i za normalizacją funkcjonowania gospodarki – oświadczył poseł.

    Przypomnijmy FAKTY NAUKOWE i zampomnijmy o PROPAGANDZIE

    Dr n. med. Karolina Karabin, biolog molekularny i diagnosta laboratoryjny- „W badaniach przedklinicznych wykazano, że koronawirusa można wykryć w wymazach z nosa osób zaszczepionych, pomimo że nie rozwinęły się u nich osób objawy COVID-19. Co sugeruje, że osoby zaszczepione, pomimo braku objawów choroby, mogą być podatne na zakażenie, rozsiewając koronawirusa poprzez drogi oddechowe.”

    Dr n. med. Karolina Karabin, biolog molekularny i diagnosta laboratoryjny- „Szczepionka na COVID-19 ma za zadanie wywołać głównie odpowiedź odpornościową tak, aby doszło do wytworzenia przeciwciał IgG przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. MA TO NA CELU ZAPOBIEŻENIE ROZSIEWANIU WIRUSA PO CAŁYM ORGANIZMIE I ROZWOJOWI CIĘŻKIEJ POSTACI COVID-19.”

    Na jakiej podstawie naukowej UE, a za nimi Jarosław Gowin i Bogusław Liberadzki twierdzą, że osoby zaszczepione nie zarażają, a dalsza transmisja wirusa jest w ich przypadku zatrzymana?

    Specjaliści zajmujący się szczepionkami jasno twierdzą, że przy szczepieniu chodzi o „zapobieżenie rozsiewaniu się wirusa po całym organizmie i rozwojowi ciężkiej postaci COVID-19”, a osoba zaszczepiona nie hamuje transmisji wirusa SARS-CoV-2 na zewnątrz „osoby zaszczepione, pomimo braku objawów choroby, mogą być podatne na zakażenie, rozsiewając koronawirusa poprzez drogi oddechowe”.

    • Za zdrowieradiozet.pl – 5 powodów, dla których zaszczepieni muszą chodzić w maseczkach:
      1. Żadna szczepionka nie ma 100% skuteczności,
      2. Szczepionki nie zapewniają natychmiastowej ochrony,
      3. SZCZEPIONKI MOGĄ NIE ZAPOBIEC ROZPRZESTRZENIANIU SIĘ KORONAWIRUSA,
      dr Tom Frieden, były dyrektor Centers for Disease Control and Prevention, obecnie dyrektor generalny Resolve to Save Lives – „Innymi słowy, zaszczepiona osoba może nadal być w stanie rozprzestrzeniać wirusa, nawet jeśli nie czuje się chora”.
      4. Maski chronią osoby z osłabionym układem odpornościowym,
      5. Maski chronią przed nowymi mutacjami koronawirusa.

      Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych (jeden z głównych propagandystów reżimu covidowego) wskazał, że chodzimy w maseczkach, dlatego że jest dużo koronawirusa w przyrodzie, wokół nas, w ludziach, a szczepionka jest skuteczna w dziewięćdziesięciu kilku procentach, a nie stu.

      Dr Sutkowski – Nie ma też do końca precyzyjnych badań dot. transmisyjności osób zaszczepionych – osoba zaszczepiona prawdopodobnie w małym stopniu zaraża, jeśli się zetknie z koronawirusem i jest on w nabłonku jej górnych dróg oddechowych. Nie ma wprost badań naukowych, które by mówiły, że taka osoba nie zaraża zupełnie.

      Warto zwrócić uwagę, że osoby zaszczepione chodzą w maseczkach bo mogą zarażać, a nagle oficjalnie mówi się o „paszportach covidowych” i przywilejach dla zaszczepionych, którym odebrano możliwość NIE NOSZENIA maseczek ponieważ NIE MA BADAŃ NAUKOWYCH, ŻE NIE ZARAŻAJĄ.

  13. Poniżej przykład rzeczowej i podpartej faktami narracji uzasadniającej wprowadzanie koronarestrykcji

    Według Onetu, Polacy nie mogą liczyć na poluzowanie koronarestrykcji. Co więcej, lockdown ma być przedłużony „co najmniej” do weekendu majowego. Powołując się na swoje źródła, portal donosi, że rząd ma być „przerażony” nieoficjalnymi statystykami i analizami. Mają one wskazywać na nadciągającą kolejną „falę” zachorowań i zgonów, a w konsekwencji jeszcze większą zapaść służby zdrowia. „Stąd zmiana kryteriów przed decyzją o ewentualnym luzowaniu obostrzeń epidemicznych, które raczej szybko nie nastąpią” – donosi Onet.

    Według członków Rady Medycznej przy premierze, którzy rozmawiali z Onetem, codzienne statystyki podawane przez resort zdrowia, są mocno niedoszacowane. Te „realne” mają zaś być co najmniej kilkukrotnie wyższe i wskazywać na bardzo dynamiczny wzrost oraz nadciągającą kolejną, czwartą (?) już falę.

    Dlaczego jednak statystyki resortu pandemii mają być zaniżone? – Zdecydowanie lepiej w statystykach i oficjalnych komunikatach wygląda 30 tys. nowych dziennych zakażeń niż 100 czy 120 tys. A taka, można powiedzieć, jest realna skala – miał stwierdzić anonimowo w rozmowie z Onetem jeden z ekspertów Rady Medycznej przy premierze.

    Inny członek Rady Medycznej z kolei podkreślał, że o obniżaniu statystyk od dawna wie wiele osób w rządzie. Kolejna fala zachorowań, która rzekomo nadciąga, ma być podobno „tylko kwestią czasu”. – Pozytywnym sygnałem w tym wszystkim jest jednak to, że rząd zaczął bardziej słuchać głosów ekspertów, którzy w zasadzie jednomyślnie doradzają utrzymanie obostrzeń – mówił rozmówca portalu.

    Dziś (14.04.2021r.) mija 9. dzień od zakończenia Świąt Wielskiej Nocy, po których mieliśmy zderzyć się z gigantyczną falą zakażeń na skutek niesubordynacji całego narodu, który ośmielił się wykazywać dużą mobilność w czasie Świąt zamiast grzecznie siedzieć w domach w czasie obowiązującego lockdownu. Jutro (15.04.2021r.) minie 10. dzień, czyli oficjalny czas odbywania kwarantanny w Polsce. Pojutrze (16.04.2021r.) zgodnie z obowiązującymi przepisami kto miał zachorować po Świętach już zachorował reszta jest wolna. Tymczasem zapowiadanej czwartej fali jak nie było tak nie ma. Jednocześnie dowiadujemy się, że rząd posługuje się nieoficjalnymi statystykami i analizami, a oficjalne statystyki są zaniżane żeby lepiej wyglądały. Mówiąc inaczej, ktoś tu się przyznał, że jesteśmy OSZUKIWANI na ogromną skalę ponieważ po pierwsze zamiast transparentności mamy nieoficjalne źródła danych, po drugie oficjalne dane są zaniżane.

    Osobiście uważam, że przerażenie rządu wynika z bardzo ograniczonej ilości zakażeń, czytaj wymazań na „+”, przy wysokiej ilości wykonanych testów i spadającej ilości zgłoszeń na testy z POZ, czytaj testowania osób faktycznie chorych, gdyż dokładnie taki obraz wyłania się z oficjalnych danych. W związku z tym zgodnie z techniką manipulacji zwaną Gaslightniningiem przystąpiono do kreowania rzeczywistość absolutnie z kapelusza powołując się na nieoficjalne dane i zaniżanie oficjalnych statystyk.

    Art. 56. Ustawa o statystyce publicznej
    1. Kto wbrew obowiązkowi przekazuje dane statystyczne niezgodne ze stanem faktycznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    2. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here