Śmieci o 30 procent w górę. Wiceburmistrz wyjaśnia

8
(fot. Damian Wicher)

W najbliższą środę (24.02) radni Prudnika pochylą się nad projektem uchwały w sprawie ustalenia nowych stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi

Włodarz gminy domaga się 30-procentowej podwyżki.

– W odniesieniu do stawki z początku kadencji obecnej władzy to już 160%! – przypominają członkowie stowarzyszenia „Prudnik Działamy”. – Dla przypomnienia, odbiór śmieci zmienił się wraz ze wzrostem stawki – szkło i papier odbierane są tylko raz w miesiącu, wcześniej było to co 2 tygodnie. Wielu z was negatywnie też wypowiada się o ilości śmieci i brudzie na ulicach miasta, braku odbiorów z gniazd w zabudowie wielorodzinnej.

Jeśli wzrost opłat wejdzie w życie, prudniczanie zapłacą miesięcznie 26 zł od osoby w przypadku segregacji odpadów komunalnych lub dwukrotność stawki za brak selektywnej zbiórki.

Dla lokali użytkowych do 50 m² stawkę ustalono na poziomie 1,76 zł/m². Właściciele lub dzierżawcy większych lokali, gdzie powstają odpady, uiszczą powiększoną opłatę o 65 gr. za każdy kolejny metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Wyjątek stanowią lokale, w których prowadzona jest działalność gastronomiczna – bez względu na powierzchnię stawka wyniesie 1,76 zł/ m². Brak segregacji i tu spowoduje naliczenie podwyższonej opłaty (x2).    

– Na proponowaną podwyżkę składa się wiele czynników – mówi „TP” wiceburmistrz Jarosław Szóstka. – Pierwszym z nich jest samo funkcjonowanie systemu gospodarki odpadami, który zakłada bilansowanie się systemu. Samorządy nie mogą na gospodarce odpadami zarabiać, ale także nie powinny do niej dokładać. To oznacza, że jeżeli w danej gminie mieszka X osób, tyle samo powinno być wskazanych w deklaracjach śmieciowych. Gdy liczba ta się nie zgadza, chociażby ze względu na ukrywanie części osób w gospodarstwach domowych, to reszta mieszkańców musi pokryć tę różnicę. W przypadku Prudnika wiemy, że niestety dochodzi do takich sytuacji, w których zaniża się liczbę osób w gospodarstwie.

Drugi czynnik, to korelacja liczby mieszkańców i ilości wytwarzanych odpadów komunalnych.

– Na przestrzeni ostatnich lat możemy zaobserwować stale zmniejszającą się liczbę osób ujętych w gminnym systemie gospodarki odpadami – kontynuujesz wiceszef magistratu. – Na przestrzeni 7 lat z systemu ubyło 1.428 osób i obecnie liczba ta wynosi 20.797. Niestety wraz ze spadkiem liczby osób do góry idzie ilość wytwarzanych odpadów. W roku 2018 mieszkańcy wytworzyli 7.733,430 Mg odpadów komunalnych. W roku 2019 nastąpił drastyczny wzrost ilości odpadów o kolejne 640 Mg, przy równoczesnym zmniejszeniu osób w systemie o 355, co dało średnią ilość wytworzonych odpadów na poziomie 399 kg na mieszkańca. Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia w roku 2020, w którym to o kolejne 140 Mg w stosunku do roku poprzedniego wzrasta ilość wytworzonych odpadów komunalnych, przy jednoczesnym ubytku mieszkańców o kolejne 182 osoby, co ostatecznie skutkuje przekroczeniem progu 400 kg odpadów na 1 mieszkańca.

Rozmówca „TP” zwraca uwagę także na wzrost kosztów odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów komunalnych.

– Od 2018 r. rokrocznie następuje podwyżka opłat „na bramie” RCGO w Domaszkowicach. Rok 2021 rozpoczęliśmy podwyżką o 16,17 proc. w stosunku do 2020 r., jeśli chodzi o koszty przyjęcia odpadów zmieszanych z dotychczasowych 359,59 zł na 429 zł za Mg. Natomiast cena za odbiór selektywnie zebranych tworzyw sztucznych wzrosła z kwoty 269,89 zł do obowiązującej 294 zł za Mg. Bez zmiany pozostaje cena przyjęcia odpadów ulegających biodegradacji (219,49 zł/Mg), ale biorąc pod uwagę ilość wytwarzanej frakcji odpadu (w 2020 r. – 1.135,640 Mg) cena wywiera znaczący wpływ na kształtowanie stawki opłaty. Kolejnym czynnikiem jest także wzrost opłaty za korzystanie ze środowiska, tzw. opłaty marszałkowskiej. Od roku 2018 opłata wzrosła o 100 zł. W stosunku do roku poprzedniego nastąpił wzrost o 18,5 proc. z dotychczasowej kwoty 220 zł do obecnie obowiązującej 270 zł za Mg.

Wiceburmistrz Prudnika Jarosław Szóstka (fot. Damian Wicher)

Urzędnik podkreśla też, że wzrost opłat nie dotyczy tylko Prudnika.

– Z olbrzymimi podwyżkami za gospodarowanie odpadami boryka się prawie każda gmina w Polsce. Analizując naszych najbliższych sąsiadów z województwa opolskiego widzimy, że tylko w tych miejscowościach, które posiadają własne spółki komunalne udało się utrzymać cenę od osoby na poziomie poniżej 30 zł. W Nysie, pomimo posiadania na terenie gminy RIPOK-u, od stycznia 2021 r. mieszkańcy zapłacą 22 zł zamiast dotychczasowych 15, czyli jest to wzrost o 47 procent. Drastyczna podwyżka czeka także obywateli Praszki, tutaj cena wzrośnie z 26 zł do 32 zł. W Głubczycach opłata wzrośnie z 21 zł do 28 zł. O wiele większa podwyżka czeka mieszkańców Byczyny, gdzie dotychczasowe 17 zł zastąpią 32 zł. Prawdziwa rewolucja czeka Głuchołazy, gdzie stawka dzięki wieloletniej umowie ze spółką EKOM wynosiła 12 zł, a po wstępnych kalkulacjach może wzrosnąć do poziomu 42 zł. Opole dąży do pozostania na ubiegłorocznej stawce 28 zł, ale wiadomo, że do połowy 2022 r. spowoduje to dziurę w systemie o wielkości 2,6 mln zł, którą będzie trzeba pokryć z budżetu – podaje przykłady. – Zaproponowana stawka 26 zł od osoby, jest koniecznością by domknąć bilansowanie się systemu.

Wiceburmistrz Szóstka zapewnia, że gmina szuka rozwiązań, by mimo ubywającej liczby mieszkańców, wzrastających kosztów oraz ilości produkowanych opadów, opłata za śmieci nie rosła.

MIESIĘCZNA STAWKA OPŁATY ZA WYWÓZ ŚMIECI W GMINIE PRUDNIK
(W PRZYPADKU ZBIÓRKI SELEKTYWNEJ)

  • 2021 – 26 zł/os. (proponowana) 
  • 2020 – 20 zł/os.
  • 2019 – 16 zł /os.
  • 2018 – 10 zł/os.

8 KOMENTARZE

  1. A wyplaty dalej na poziomie 1900 zl. Nic dziwnego ze ludzi w prudniku ubywa z dnia na dzien. a wlasnie jakos cicho o podwyzkach wody i sciekow od czerwca br.

  2. Panie burmistrzu posze posprzątać również te psie kupy, które leża na chodnikach, śnieg stopniał i jest tego świństwa pełno. Dlaczego włodarze miasta nie potrafią wyegzekwować porządku w końcu jest ktoś za to odpowiedzialny skoro ludzie nie sprzątaja

  3. Panie burmistrzu proszę dziury łatać z swoich wypłat i urzędników a nie z mieszkańców którzy nie przekraczają 400kg.śmieci miesięcznie przelicznik od metra kwadratowego czy też m3.wody jest nie ućciwy oczym dobrze wiecie. To jest kradzież z obywateli którzy na was pracują. Proszę wydać na kamery przy śmietnikach i gościa który będzie oglądać filmy kto ile i co wyrzuca

  4. Skąd burmistrz wie, że ktoś ukrywa osoby w gospodarstwie domowym? A jeśli wie to dlaczego nie wyegzekwuje opłat tylko przerzuca je na uczciwych mieszkańców. Żyjjemy jak w PRL odpowiedzialność zbiorowa.

  5. burmistrz nic nie wie za nisko sie pochyla i tylko czubki swoich butow oglada niech sie wyprostuje a nie w kazdej wypowiedzi mowi ze trzeba sie pochylic

  6. Panie Burmistrzu czy Pan wie co to jest GUS ? bo chyba z retoryki artykułu i wypowiedzi wydaje się, że nie. Liczebność ludności w gminie, powiecie, mieście drastycznie maleje. Proszę spojrzeć na liczbę umierających osöb do rodzących się. Do tego obrazu dochodzi migracja młodych z miasta bo przecież perspektywy są złote. Möwił Pana o zatrzymywaniu młodych w mieście , chyba stąd u Pana te wnioski. Ilość śmieci zwrasta bo podrzuca się śmieci z wiosek do miasta, może zwrosła podaż towarów i supermarkkety o kapitale niemieckim produkuje więcej odpadów? Przejeżdżających przez Prudnik też Pan nie wlicza do statystyki produkcji odpadöw. Przecież nie zabierają ich ze sobä.

Skomentuj Mieszkanka Prudnika Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here