Patryk Wilk: Przenosimy stolicę opolskiej koszykówki do Opola

2
Patryk Wilk (nr 0) obwieścił przenosiny opolskiej koszykówki do Opola (fot. Damian Wicher)

Niespodziewaną porażką gospodarzy zakończyło się zaległe spotkanie 7. kolejki Suzuki 1. ligi pomiędzy prudnicką Pogonią a AZS-em Opole

Początkowo więcej powodów do radości mieli prudniczanie (fot. Damian Wicher)

Biało-niebiescy przystąpili do derbowego starcia w najsilniejszym zestawieniu, choć dla Adriana Mroczka-Truskowskiego był to pierwszy występ po przeszło miesięcznej przerwie. W zespole rywala zabrakło czołowego strzelca Adama Kaczmarzyka. Do składu wrócił za to Bartosz Jankowski i to on poprowadził akademików do zwycięstwa, chociaż pierwsza kwarta nie zapowiadała ich sukcesu. Co prawda w 5. min goście wygrywali 8:5, ale później byli bezradni wobec rzutów trzypunktowych Pogoni. Po trafieniach Tomasza Madziara, Wojciecha Pisarczyka, Grzegorza Mordzaka i Tomasza Nowakowskiego miejscowi mieli nawet dwanaście „oczek” przewagi (29:17). Trudno wytłumaczyć to, co wydarzyło się w kolejnych czterech minutach. Pogoniści przegrali ten fragment 0:16 (!), bijąc głową w mur w ataku. Akcje opolan napędził m.in. urodzony w Stanach Zjednoczonych Artur Łabinowcz, dla którego jest to debiutancki sezon w Europie (AZS sprowadził 23-latka ze Śląska Wrocław). W końcówce drugiej kwarty podopieczni Tomasza Michalaka przegrywali 36:41, ale dzięki dwóm „trójkom” najlepszego na parkiecie Madziara i punktom Stanferda Sannego do szatni schodzili prowadząc 44:43.

Tomasz Madziar – najlepszy strzelec derbowego spotkania (fot. Damian Wicher)

W drugiej połowie stroną przeważającą byli już goście. Ostatni raz wynik oscylował wokół remisu w 25. min (53:55). Po trzeciej kwarcie było już 56:69. Na domiar złego, w 31. min piąty faul popełnił Wojciech Pisarczyk, a że zagrożony spadkiem był też Nowakowski, sytuacja Pogoni stała się niemal beznadziejna. Gospodarze tylko raz stanęli przed szansą na zejście poniżej dziesięciu punktów straty, gdy przy stanie 65:75 (33. min) niecelnie rzucali z dystansu. W końcówce meczu, kiedy jego losy już dawno były rozstrzygnięte, emocje udzieliły się prezesowi Pogoni. Dariusz Lis został usunięty z hali za krytykowanie decyzji sędziów. Komisarzem zawodów był Jerzy Maciek z… Opola, stały bywalec na domowych spotkaniach akademików, ten sam, którego zeznania pogrążyły Pogoń i w konsekwencji na klub z Ł1 nałożono karę pieniężną w związku z zachowaniem kibiców podczas styczniowego pojedynku z Sokołem Łańcut.

Decyzją komisarza z… Opola prezes Pogoni Dariusz Lis musiał opuścić halę przedwcześnie (fot. Damian Wicher)

– Mieliśmy problemy z organizacją gry w ataku, mimo że byliśmy przygotowani na zmienną obronę rywali. Przegraliśmy też dużo pojedynków jeden na jednego – komentuje dla „TP” trener Pogoni Tomasz Michalak. – AZS szybko nas dogonił, a do połowy trzeciej kwarty gra toczyła się punkt za punkt. Później było sporo nerwowości i dużo fauli, które też działały na naszą niekorzyść.

 – Rywale byli dziś lepsi – mówił dla Radia Opole Tomasz Madziar, skrzydłowy Pogoni. – Wydaje mi się, że w drugiej połowie każdy z nas chciał przechylić szalę na swoją stronę. To jednak niestety sport drużynowy i trzeba troszeczkę się podzielić w ataku i obronie. My tego nie robiliśmy i byliśmy słabsi od Opola, zatem gratulacje dla rywali.

– Brak publiczności, która w tym miejscu zawsze sprzyja gospodarzom nieco nam pomógł – zauważa Patryk Wilk, skrzydłowy opolskiego zespołu. – Przyjezdnym bardzo ciężko się tu gra. Mamy czasy, jakie mamy, dlatego myślę, że to też na nasz plus. Zagraliśmy bardzo dobrze praktycznie cały mecz, kontrolowaliśmy spotkanie i po prostu graliśmy swoją grę: mocno w obronie. To zaprocentowało tym, że wygrywamy jedenastoma punktami i chyba przenosimy stolicę opolskiej koszykówki do Opola.

Pogoń wcelowała 13 „trójek” (na 33 próby), ale fatalnie rzucała za 2 punkty (11/31), co przełożyło się na niską, bo zaledwie 38-proc. skuteczność z gry (przy 56-proc. AZS: 29/47 za 2 i 5/14 za 3).

Kolejny mecz – z Kotwicą w Kołobrzegu – nasza drużyna rozegra już w najbliższą sobotę.


SUZUKI 1. LIGA – 7. KOLEJKA (MECZ ZALEGŁY)

Pogoń Prudnik – Weegree AZS Politechnika Opolska 79:90 (26:17, 18:26, 12:26, 23:21)

POGOŃ: Kutta 14 (2×3), Sanny 7 (1×3), Kapuściński 1, Pisarczyk 7 (1×3, 5 zb.), Mordzak 12 (2×3), Nowakowski 15 (2×3, 9 zb., 5 as.), Madziar 23 (5×3), Motel, Garwol. Trenerzy: Tomasz Michalak, Grzegorz Mordzak.

AZS: Wilk 11 (1×3), Jankowski 22 (2×3), Szymański 5 (10 zb., 6 as.), Brenk 8, Piszczatowski 11, Krajewski 6, Skiba 3 (1×3, 7 as.), Lewiński, Jodłowski 14 (1×3, 6 zb.), Łabinowicz 10 (5 zb.). Trenerzy: Rafał Knap, Jędrzej Siuda.



2 KOMENTARZE

Pozostaw odpowiedź Jantar Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here