DPS „płonie” od koronawirusa (NOWE FAKTY)

1
(fot. TP)

Już blisko 60 pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Prudniku otrzymało dodatni wynik testu na SARS-CoV-2

Z ogólnej liczby 72 mieszkańców zakażania nie stwierdzono tylko u kilkunastu osób. Zdrowi seniorzy przebywają w położonym po sąsiedzku budynku Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. W środę ewakuowano tam ok. 30 podopiecznych, ale u ponad połowy z nich testy potwierdziły wirusa z Wuhan i zakażeni wrócili z powrotem do DPS.

SARS-CoV-2 wykryto także u kilkunastu pracowników jednostki.

– Sytuacja jest dynamiczna – mówi „TP” dyrektor DPS Maciej Staszewski, który wraz z częścią załogi dobrowolnie poddał się kwarantannie w miejscu zatrudnienia. – Po 10 dniach zmieni nas kolejna grupa pracowników.

Placówka poszukuje do opieki nad niezakażonymi seniorami (na umowę zlecenie lub wolontariat) osób z kwalifikacjami opiekuna, opiekuna medycznego, czy pielęgniarki. Pilnie potrzebna jest również odzież ochronna: czepki, fartuchy i kombinezony.

– Sprzęt szybko się zużywa, a naszych zapasów starczy na kilkanaście dni – apeluje o pomoc dyrektor Staszewski.

Tymczasem tylko w ciągu trzech dni tego tygodnia zmarło 6 podopiecznych ośrodka. Jeden przechodził COVID-19, pozostałych nie zdążono przebadać w kierunku koronawirusa.

– Wydaje nam się, że byli „ujemni”, nie wykazywali żadnych objawów. Po prostu przyszedł ich czas. Wszystkie te osoby były po osiemdziesiątce, poza jedną, która zmarła w wieku sześćdziesięciu kilku lat, ale ona akurat była mocno obciążona innymi chorobami – kończy Maciej Staszewski.

1 KOMENTARZ

Skomentuj Chopek Roztropek Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here