Raport z PCM. Sytuacja jest coraz trudniejsza

0
(fot. Damian Wicher)

Personel szpitala został mocno przetrzebiony. Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę – mówi „TP” Witold Rygorowicz, prezes Prudnickiego Centrum Medycznego.

W lecznicy przybywa medyków z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa. Z kwarantanny nie wróciła jeszcze część zakażonego zespołu bloku operacyjnego, a do izolacji trafili już kolejni pracownicy. Tym razem z izby przyjęć i rejestracji. Dramatyczna sytuacja panuje w zamkniętym do odwołania oddziale wewnętrznym. W wyniku potwierdzonego zakażenia u jednego z pacjentów, kilkunastu chorych i sześcioro medyków przebywa ze sobą 24 godziny na dobę. Dwoje z nich zdążyło się już wykruszyć. Jedna z pielęgniarek (dostała wysokiej gorączki) oraz ostatni zdrowy w szpitalu internista! Lekarz zdecydował jednak o pozostaniu w murach placówki. Odseparowany od reszty, udziela porad telefonicznie i mailowo. Całodobową opiekę nad chorymi, w warunkach „więzienno-wojennych”, sprawują na oddziale zaledwie cztery osoby. Absencje internistów doprowadziły do tego, że w ich rolę trzeba było wcielić lekarzy innych specjalizacji.

– I sprawdzają się doskonale – podkreśla prezes PCM Witold Rygorowicz.

W szpitalu zapełniają się też łóżka dedykowane dla tzw. covidowców.

– Wczoraj przetransportowaliśmy do Białej (tamtejszy ZOZ został przekształcony w placówkę jednoimienną – przyp. red.) czterech pacjentów, u których badanie na obecność koronawirusa dało wynik dodatni – kontynuuje szef powiatowej spółki. – Dziś trafiła do nas kolejna pacjentka z podejrzeniem zakażenia.   

Stałej pomocy wymagają także pacjenci z innymi przypadłościami.  

– Oddział chirurgiczny mamy zapełniony w trzech czwartych. Tam są ciężkie przypadki. Wczoraj, mimo kłopotów organizacyjnych z anestezjologami, operowaliśmy do późnej nocy – zdradza prezes Rygorowicz.

Nasz rozmówca nie chce komentować wypowiedzi wicepremiera Jacka Sasina, który sugerując, że część medyków uchyla się od swoich obowiązków, wymierzył policzek całemu temu środowisku.

– Nie słyszałem tych słów, nie mam czasu na telewizję, bywam w domu po parę godzin dziennie – zaznacza, będąc świadkiem heroicznej pracy swoich podwładnych na coraz bardziej wykrwawionym placu boju.

Dziś (15.10) padł kolejny dobowy rekord zakażeń korona. Odnotowano 8.099 przypadków. Powiat prudnicki zaliczany jest do obszarów, gdzie sytuacja epidemiologiczna jest najgorsza w całym kraju.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here