Ulica Górna: Zaułek malarzy

0
(fot. Andrzej Dereń, 2013)

Ulica Górna to niewielki zaułek między ul. Piastowską a Pocztową. W okresie międzywojennym często gościli tu umorusani farbą mężczyźni.

Współczesna nazwa jest na swój sposób błędna, ponieważ dawną ulicą Górną Prudnika (niem. Oberstrasse) była droga prowadząca od Rynku do Bramy Górnej, czyli obecna część ul. Piastowskiej od Rynku do skrzyżowania z ul. Zamkową. Dalej była ulica Przedmieście Górne, czyli dalszy ciąg ul. Piastowskiej. Samą uliczkę Niemcy nazywali Kleine Oberstrasse, czyli ulica Mała Górna.

Zachowały się tu stare kamieniczki na średniowiecznych jeszcze działkach. Zagadkowy jest niewielki plac na początku uliczki od strony ul. Piastowskiej. Być może jest to ślad po zupełnie zapomnianej średniowiecznej kaplicy miejskiej, która stała właśnie gdzieś przy ul. Górnej (tej historycznej) i została zburzona z chwilą budowy kaplicy na nowym cmentarzu poza murami miejskimi (ul. Gimnazjalna).

Ulica nigdy nie miała większego znaczenia, zawsze był to zaułek, kończący się dawnej przy murze miejskim, a dziś na podwórzu kamienic ul. Klasztornej. Ulica jest tak wąska, że starczyło miejsca na chodnik tylko po jednej stronie drogi. I słusznie, bo ruch samochodowy jest tu symboliczny. Od strony ul. Pocztowej „brakuje” dwóch domów po obu stronach uliczki, które dawnej wizualnie wydłużały Górną. W miejscu jednego są miejsca parkingowe, a na drugiej działce postawiono brzydki, „klockowy” pawilon gastronomiczny, który wpisałby się w krajobraz blokowiska, ale w towarzystwie starych kamienic już nie pasuje. Śladem po pierwszym z budynków jest zarys jego bryły zachowany w ścianie istniejącej kamienicy.

Pod numerem 4, między pierwszą a drugą kondygnacją, zachowała się szczątkowo reklama sprzed 1945 r. firmy Reinholda Hampela, który był malarzem. W 1941 r. pod numerem 3 (według ówczesnej numeracji) mieszkał Richard Hampel, który specjalizował się w tapetowaniu, pod numerem 4 wdowa Agnes Hampel, a pod „szóstką” kolejny malarz Paul Rother. Reinhold Hampel pracował w swoim fachu już w 1910 r., choć wtedy mieszkał przy ul. Klasztornej. Pod koniec lat 20. XX w. miał swoje lokum przy ul. Górnej.

Uliczka nadal ma design z PRL-u, połataną nawierzchnią asfaltową przykrywającą bruk i chodnik z popękanymi płytkami betonowymi. Szare elewacje kontrastują z wymalowanymi usługowymi parterami.

Długość ulicy: 48 m.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here