Dramat rywala Pogoni

1
fot. Panorama Kutna

Polfarmex Kutno wycofuje się z I ligi koszykarzy

Czekamy na pisma dotyczące rozwiązania kontraktów z winy klubu. Jesteśmy załamani. Niektórzy zawodnicy po tym, co przeżyli w tym klubie, są bliscy całkowitego zakończenia przygody z koszykówką – powiedział cytowany przez „Panoramę Kutna” trener Jarosław Krysiewicz.

Klubowi z Miasta Róż nie udało się zebrać blisko 120 tys. zł, które musiał niezwłocznie  oddać do kasy gminy z tytułu nierozliczonych dotacji. Bez tego magistrat nie mógł przekazać koszykarzom dodatkowych środków. Niewiadomo jednak, czy nowa transza pieniędzy oraz ew. wpłaty od prywatnych darczyńców pozwoliłyby rywalowi Pogoni dokończyć sezon, ponieważ popadł on w gigantyczne długi, które ciągną się od kilku lat. Efekt? Zablokowane przez komornika konto, zaległości wobec zawodników (mówi się o kilkudziesięciu nazwiskach!), nieopłacone mieszkania.
– Ja ostatnią wypłatę dostałem w połowie marca – i to jeszcze 50 procent – zdradził dla portalu „Sportowe Fakty” coach Krysiewicz. – Zdecydowałem się na pozostanie w klubie po zapewnieniach, że te pieniądze będą, że będzie szansa na ich odzyskanie, jeszcze z gry w PLK. Teraz wiem, że to jest nierealne. Raczej jesteśmy bez żadnych szans i już swoich pieniędzy nie odzyskamy

Polfarmex jeszcze w sezonie 2016/17 występował w ekstraklasie. Do tegorocznych rozgrywek na jej zapleczu został dopuszczony na mocy warunkowej licencji wydanej przez centralę po podpisaniu ugód z zawodnikami. Tych, których udało się namówić do gry, mamiono wizją sponsora tytularnego.
– Kwestia sponsora spowodowała całe to zamieszanie. Dostałem informację, że sponsor jest pewny na 100 procent. Każdy zawodnik, który decydował się tutaj przyjść usłyszał od zarządu to samo. Na tej podstawie się zdecydowali. Tu jest pies pogrzebany. Teraz okazuje się, że te wszystkie zapewnienia były nieprawdziwe. Nie wiem jak to nazwać. Zostaliśmy okłamani? Oszukani? Jak zwał, tak zwał… Jest to dziwna sytuacja – dodaje trener Krysiewicz, który po tym, gdy członkowie zarządu odcięli się od spraw klubu, próbował ratować pierwszoligową koszykówkę w Kutnie na własną rękę, mając do pomocy w zasadzie tylko właściciela firmy przewozowej…

Mimo wielkich problemów zespół pokazał charakter i wygrał 3 z 6 meczów (ze Zniczem Pruszków, Polonią Leszno i Doralem Kłodzko). W najbliższą sobotę miał gościć we własnej hali prudnicką Pogoń. Kutnianie już szukają nowych pracodawców. Do wzięcia jest kilku wartościowych zawodników oraz doświadczony trener.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here